30 lis 2009, 23:44

Napisał: Wujek


skomentuj

dodajdo.com

Do przemyśleń w ostatnich godzinach niepodległej Polski

Nasi politycy, wszyscy jak jeden mąż – od lewa (SLD, PSL) do lewa (PO, PiS) – sprzedali za garść paciorków Polskę Socjalistycznemu Związkowi Republik Europejskich. Już za kilkanaście minut wchodzi w życie Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską (w skrócie zwany lizbońskim). Tym samym wszyscy głosujący w ostatnich kilku wyborach na partie zamieszane w jego formalne zatwierdzenie przyłożyli się do de facto utraty niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. Na razie w kilku kluczowych sprawach (np. polityki zagranicznej, czy tzw. „solidarności energetycznej”), ale „lizbona” umacnia przy okazji niedemokratyczny, wręcz totalitarny sposób sprawowania władzy we „Wspólnocie”. Najwyższą władzę w (teraz już oficjalnie istniejącej) Unii Europejskiej w dalszym ciągu mieć będą kapłani nowego europejskiego zakonu władzy – czyli niewybierani demokratycznie Komisarze. Ale powstało nowe stanowisko „Prezydenta UE” i co więcej – zostało w ekspresowym tempie obsadzone. Funkcję tę pełni pan Herman Van Rompuy. Nie słyszeliście o tym? A słyszeliście kto został stosunkowo niedawno wybrany na prezydenta USA? Tak! Ten Mulat, Barack Hussein Obama. Tego to znacie, a „swojego” prezydenta nie? Może dlatego, że nie został wybrany w powszechnym głosowaniu?

Taka jest Nowa Unia. Zbiurokratyzowana, oparta na niejasnych powiązaniach, niedemokratyczna i dążąca do zmarginalizowania lokalnych rządów w nie wiadomo jakim celu… Czemu ma tak naprawdę służyć? Czy tylko zaspokojeniu ambicji kilku zachodnioeuropejskich polityków? Po co tworzony jest ten moloch, który pożera co raz to więcej naszych pieniędzy w imię budowania zupełnie niepotrzebnego paneuropejskiego superpaństwa? Prawdopodobnie dowiemy się o tym bardzo szybko. Już w kilka godzin po desygnowaniu na stanowisko „Prezydenta”, pan Herman von Rompuy ponoć zapowiedział (według „Daily Mail„), że zamierza zastąpić wszystkie symbole narodowe unijnymi a także chciałby ujednolicenia podatków. Gazeta nazywa go po prostu „fanatycznym federalistą” a tytuł artykułu mu poświęconego to po prostu „człowiek bez ojczyzny„.

Jeśli jeszcze macie jakieś wątpliwości czym jest Unia Wspólnota Europejska, to polecam zapis fragmentu obrad Parlamentu:

Miłych snów. I zapamiętajcie co się Wam przyśni! Podobno to ważne co nam się śni na nowym miejscu. A jutro z pewnością budzimy się w INNYM KRAJU.

Triumf wolności

Firma Apple niedawno ogłosiła, że w jej sklepie z aplikacjami dla iPhonów i iPodów jest już dostępne ponad 100.000 programów. Jest to prawdopodobnie najpotężniejszy sklep z oprogramowaniem na Świecie a z pewnością największy z tych przeznaczonych na urządzenia przenośne. A dziś okazało się, że również najbardziej liberalny. Można w nim zupełnie legalnie zakupić (także w Polsce) elektroniczną wersję manifestu politycznego totalitarnego socjalisty Adolfa Hiltera: „Mein Kampf”:

Mein Kampf w iTunes App Store

Jak widać jest to wersja hiszpańsko języczna ale oprócz samego faktu zamieszczenia takiego dzieła w znanym z niejasnych zasad akceptowania programów do dystrybucji App Store, zadziwiające dla Europejczyka jest, że zezwolono na „propagandę symboliki nazistowskiej” w postaci ikony programu przedstawiającej po prostu odznakę członka Narodowo-Socjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej z wielką nazistowską swastyką w centrum… Takie coś nie przeszło by w żadnym z „miłujących wolność” krajów Związku Socjalistycznych Republik Europejskich. Zaraz poleciały by gromy ze środowisk zbliżonych do „Gazety Wyborczej”, która rozkręciła by po raz kolejny kampanię przeciwko wolności słowa.

No chyba, że chodziło by o „Dzieła” Lenina a ikona programu przedstawiała by „niegroźny”, wręcz swojski symbol zbudowany ze skrzyżowanych: ludowego sierpa i robotniczego młota.

16 lip 2009, 11:51

Napisał: Wujek


skomentuj

dodajdo.com

Komorowski sprzedał by Polskę w pół minuty

Znany antydemokrata, Marszałek Sejmu RP Bronisław Komorowski dał dziś kolejny „popis”. Eurofaszyści chcą przy okazji szumu jaki powstał podczas mianowania Jerzego Buzka na stolec Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, przepchnąć ratyfikację Traktatu Lizbońskiego (ostatecznie otwierającego drogę do likwidacji niepodległych państw narodowych w Europie). Marszałek w ten sposób naciskał dziś na Prezydenta (Polskie Radio):

(…) „jeżeli nie będzie traktatu lizbońskiego, nie dla wszystkich krajów Unii Europejskiej starczy funkcji komisarza. No, musimy zrobić wszystko, żeby to nie dotknęło Polski przede wszystkim. Najprostszym mechanizmem to jest podpisać traktat lizboński. To nic nie kosztuje, pół minuty podpisu prezydenta.”

Gdzie tu honor, panie Komorowski? Od kiedy to „najprostszym mechanizmem” jest poddać się ohydnemu szantażowi?

Swoją drogą to przerażające: cóż to dla Marszałka niepodległa Polska, ważne, że utrzyma się atrakcyjne stanowisko w Brukseli.

Co za czasy. Co za ludzie…

13 lip 2009, 22:21

Napisał: Wujek


skomentuj

dodajdo.com

Faszyzm to za mało

Unia Europejska to piękna idea. Była. Kiedyś.

Nazi UE

Teraz wszystkie bez wyjątku posady urzędnicze w organach powstającej w bólach Wspólnej Europy zajmują krypto faszyści, marzący jedynie o jak największej władzy i jak największym podporządkowaniu sobie Europejczyków. Przynajmniej tak to ostatnio wygląda…

Wiadomości Onet.pl:

Komisja Europejska zarekomendowała w środę państwom Unii Europejskiej zaszczepienie przeciwko sezonowej grypie 75 procent populacji w wieku powyżej 65 lat. Zasady te powinny być wprowadzone w danym kraju najpóźniej do zimy na przełomie lat 2014/2015. Do tego czasu osoby w wieku ponad 65 lat stanowić będą jedną czwartą unijnego społeczeństwa.

Gazeta.pl:

W Unii Europejskiej powikłania po zwykłej grypie powodują śmierć 40-200 tysięcy osób rocznie. Grypa dotyka częściej osoby starsze, które mają większe problemy ze zdrowiem, powodując komplikacje, takie jak na przykład zapalenie płuc.
Według Komisji Europejskiej, szczepienia są optymalnym rozwiązaniem ograniczającym skutki grypy.

Postępy we wprowadzaniu euro-postępu powodują, że proste porównywanie UE do III Rzeszy to w mojej opinii zbytnie uproszczenie. Tu powstaje coś bardziej wszechobecnego, twór niczym z utopijnych dzieł najlepszych autorów fantastyki ubiegłego wieku. Kilkadziesiąt lat temu tylko o tym czytaliśmy. Dziś to się dzieje. Unia dba, Unia daje, Unia wspomaga, Unia popiera, Unia zarządza, Unia nakazuje, Unia zabrania… Unia wie lepiej. Czy rzeczywiście?

Model wprowadzany w życie przez unijnych urzędników to twórcze rozwinięcie totalitaryzmu Hitlera. Ingerować w każdą dziedzinę ludzkiego życia. Od narodzin, przez wychowanie, aktywność zawodową, nie lekceważąc czasu odpoczynku. Gdyby jeszcze euro komisarzom przyświecały godne poparcia cele. Gdyby szanowali wolność jednostki, byli gotowi współdziałać z ludźmi reprezentującymi różne poglądy, różne sposoby na gospodarkę, to może i mogło by to dać dobre efekty. Ale obecni władcy Unii Europejskiej wywodzą się praktycznie bez wyjątków z pokolenia „dzieci-kwiatów”, czerwonych rewolucjonistów przełomu lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku. Polska „komisarka” (Danuta Huebner), nie miała szansy uczestniczyć w „festiwalu wolności” jaki miał miejsce na Zachodzie w 1968 roku, za to pochodzi z rodziny o silnych tradycjach SB-eckich i w młodości była po prostu członkinią PZPR… Tacy ludzie nami dziś rządzą. I wprowadzają neofaszyzm.

Choć podkreślam – dokonania towarzysza Adolfa Hitlera były być może bardziej spektakularne niż mozolna robota ich pogrobowców z Brukseli, ale jak wiadomo najlepiej uczymy się na cudzych błędach – eurotowarzysze mają plan, który (według nich) nie zawali się jak prowizorka wodza 1000-letniej Rzeszy. Nazywanie ich po prostu faszystami to jakby nazywać Ala Capone „kieszonkowcem”. Tutaj potrzeba szerszych, nowych określeń. Nowej definicji. Mamy do czynienia z czymś wielkim. Wszechogarniającym. I oby zawaliło się jak najszybciej od zbyt wielkiego apetytu. Niech ten lewiatan XXI wieku zakończy swój sromotny żywot, albo przekształci się w pięknego motyla. Jeszcze jest na to szansa.

Ale oczywiście: żeby tak się stało, musicie zmienić swój głos!

Grupa Trzymająca Władzę

Święto, święto i po święcie… Chodzi oczywiście o „święto demokracji”, czyli wybory. Naród w przeważającej większości święto olał i do urn nie pośpieszył. W efekcie do żłobu w Brukseli dostali się przedstawiciele wyłącznie tej samej od lat dwudziestu szajki (w nawiasie poparcie jakie otrzymały wchodzące w układ partie wśród uprawnionych do głosowania):

  • PO (11%)
  • PiS (6,5%)
  • SLD (3%)
  • PSL (1,8%)

Nasze media kochane rozpisują się dziś, że jest to dowód na to, że „zwyciężyla prawica”…. Jakaż to prawica, moi szanowni, niedouczeni koledzy? Czy prawica promowała by prl-owskich aparatczyków (Danuta Huebner)? Czy prawica podnosiła by podatki (machinacje przy składkach na tzw. ZUS i zapowiedzi podwyżki VAT-u przez PO-wskiego ministra finansów)? Czy prawica blokowała by normalizację podatków (zapowiedzi PiS-owskiego prezydenta, że „nigdy nie zgodzi się na liniowy podatek dochodowy”)? Czy prawica na potęgę zwiększała by poziom inwigilacji obywateli (tysiące nowych fotoradarów, czy pomysł rejestrowania osób kupujących alkohol w legalnych, koncesjonowanych sklepach)??? W MOIM POJĘCIU „PRAWICY” TAKIE TOTALITARNE ZACHOWANIA SIĘ NIE MIESZCZĄ!

Prawda jest jedna: Polacy są od kilkunastu lat indoktrynowani według wzorów, które co najmniej dwukrotnie sprawdziły się w przeszłości:

  1. pierwszy raz w faszystowskich Niemczech, które były pionierem we wprowadzaniu wielu (większości?) współczesnych instrumentów jakich używa tzw. Unia Europejska w celu zniewalania ciał i umysłów swoich poddanych,
  2. drugi raz we wczesnym PRL-u, ówczesna propaganda była niemal identyczna (skrajnie nachalna, wszędobylska, totalna, kłamliwa, nie znosząca krytyki czy konkurencji) jak obecna. Zmieniły się tylko hasła (niektóre!) i technologia (nie za bardzo).

W efekcie ludzie obojętnieją. Wybrani wczoraj reprezentanci RP do unijnego parlamentu tak naprawdę NIE MAJĄ demokratycznego mandatu do sprawowania swych funkcji! Na najsilniej popartą partię (PO), głosował jedynie CO DZIESIĄTY uprawniony!

Dlatego jestem za zmianami. Sądzę, że dzisiejsza technologia pozwala na znacznie częstsze wyrażanie swojej woli niż co cztery lata… Dlaczego nie robić tego co namniej raz na rok? Na przykład przy okazji składania rocznego zeznania podatkowego? Zmieniając jednocześnie zasady finansowania partii politycznych, wystarczyło by podać na ktorą partię chcemy przeznaczyć „swój procent” i dokonaliśmy wyboru! Niektórzy zaczną marudzić, że było by to sprzeczne z zasadą tajności wyborów… Może i tak, ale nikt normalny nie wstydzi się chyba tego kogo popiera? Jeśli rzeczywiście chcę, żeby u władzy był Lepper, czy inny Kaczyński, to chyba nię będę przed znajomymi udawać, że głosowałem na Tuska!

Jednocześnie należało by DRASTYCZNIE zmniejszyć ilość darmozjadów zasiadających na Wiejskiej. Jeśli i tak decyzje podejmują szefowie poszczególnych partii, to po opłacać 560 do niczego nie potrzebnych obiboków? JESTEM ABSOLUTNIE PEWIEN, ŻE POSŁÓW WYSTARCZY DZIESIĘCIU! W telewizji było by mniej tej całej kłamliwej hałastry, łatwiej można by śledzić poczynania Posłów.

No i kosztowali by MNIEJ! A przecież to MY fundujemy im całą zabawę.

4 maj 2009, 22:48

Napisał: Wujek


skomentuj

dodajdo.com

I ty kup sobie Wałęsę!

Jeżeli istnieje jeszcze choć jeden debil, który ufa Lechowi Wałęsie i jego podłym kłamstwom, to jest po prostu tępakiem głupszym nawet od samego naszego “noblisty”.

Czy takiemu sprzedajnemu, bezczelnemu prostakowi można wierzyć? Czy można przyjmować za dobrą monetę jego tłumaczenia, wbrew oczywistym dowodom, że był zawsze przeciw, że nie współpracował, że się nie złamał i że (to już szczyt bezczelności) samodzielnie POKONAŁ KOMUNIZM, jeśli teraz widać jak mamona tego człowieka zaślepiła już w takim stopniu, że śmieje się innym w twarz i przechwala ile to pieniędzy dostaje za sprzedaż swojego wizerunku każdemu, niezależnie od przekonań! TEN CZŁOWIEK EWIDENTNIE JEST GOTÓW WYMIENIĆ WSZYSTKO ZA PIENIĄDZE! Jak inaczej można wytłumaczyć fakt wystąpienia najpierw na zjeździe Europejskiej Partii Ludowej, która stanowi strukturę obejmującą również PO, skąd do Parlamentu Europejskiego startuje poseł Jarosław Wałęsa (starszy brat Przemysława, tego od pomroczności jasnej), syn Lecha Wałęsy, a w kilka dni później być gwiazdą kongresu Libertas, partii skrajnie opozycyjnej wobec EPL! I nie chodzi nawet o bzdurę, którą próbują wcisnąć do głów maluczkim Niesiołowski, czy Olejnik, że Libertas to partia “antyeuropejska”, co jest bzdurą dokładnie taką samą, jak stwierdzenie iż NSDAP to “skrajna prawica”! Libertas jest partią antybiurokratyczną, której celem jest wyrwanie powstającej Unii Europejskiej z paszczy pożerającej ją kasty urzędniczej, na której czele usadowili się prawdziwi władcy nieprzebranych bogactw Starego Kontynentu, czyli unijni komisarze. Owi współcześni kacykowie postanowili umocnić swoją władzę najpierw za pomocą Konstytucji UE, a gdy to się nie udało, poprzez jego przeredagowaną wersję, nazwaną “Traktatem Lizbońskim”…

Drogi Stefanie, szanowna Moniko! Zaprawdę powiadam wam: można być za Wspólną Europą i jednocześnie PRZECIW “Lizbonie”!

Ale wróćmy do niechlubnego tematu tego tekstu.

Dla mnie widocznym znakiem jest dzisiejsza wypowiedź jednego z ostatnich bezrefleksyjnych popleczników Wałęsy, byłego lewicowego działacza związkowego, Władysława Frasyniukahttp://www.dziennik.pl/polityka/article372837/Frasyniuk_Dzis_wstydze_sie_za_Walese.html:

(…)
To dlaczego Wałęsa tam poszedł?

Pokazuje swoje własne ja. Świetnie go znam, on w 70 proc. ma tzw. umysł chłopski, taki spryt chłopski. Ale z tym wiążą się też negatywne cechy, jak pazerność, nadmierne przywiązanie do materialnych wartości. Jak przywódca “Solidarności” mówi, że wziął kasę, i to nie małą, i śmieje się z dziennikarzy, że nisko go oceniają, bo tylko na 50 tys. euro, to jest to kompromitujące. Człowiek, który jest symbolem Sierpnia ‘80, takich rzeczy nie powinien robić. Nie powinien także robić niczego dla kasy. On nie jest człowiekiem, któremu brakuje na chleb. Jest człowiekiem zamożnym. I powinien mieć godność człowieka “Solidarności” i nie schylać się po każde pięć złotych.

Fakt, że Wałęsa wziął wynagrodzenie od Libertas świadczy o pazerności?

On ma taką cechę: grabie grabią do siebie. Dobra doczesne są dla niego niezwykle ważne. Nie pierwszy raz to pokazał. (…)

Frasyniuk zawsze bronił Wałęsy. Za każdym razem, gdy wychodziły na jaw kompromitujące TW “Bolka” dokumenty, Władek niezmiennie podtrzymywał mit przywódcy “Solidarności”… Ale jak widać: “oj, przebrała się miareczka“.

I ty, niewierny Tomaszu, musisz dotknąć rany aby uwierzyć?

17 kwi 2009, 22:57

Napisał: Wujek


1 komentarz

dodajdo.com

Comrade Zapateralski

Jeszcze niedawno wydawało się, że czerwona zaraza została pokonana raz i na zawsze, ale bolszewicka hydra ma najwidoczniej jeszcze kilka głów w zanadrzu i podnosi je bezwstydnie coraz wyżej.

Już nie tylko faszystowska tzw. “Unia Europejska”, ale i pogrążająca się pod rządami komunisty Obamy Ameryka są współczesnymi polami bitew o naszą przyszłość. To teraz, na naszych oczach rozstrzygnie się bój o naszą wolność, lub niewolę. Jeśli nie powiemy stanowczego NIE!pogrobowcom Hitlera, Lenina i Stalina, to za kilkanaście lat może być już za późno! Rok 1984 może się tylko nieco przesunąć w czasie, ale ponura wizja Jerzego Orwella ma coraz większą szansę ziścić się w całej swej grozie.

Nie pozwólmy przekształcić powstającej Zjednoczonej Europy w następną Wielką Rzeszę! A w związku z kolejnymi wyborami do (na razie) nic nie znaczącego “Parlamentu Europejskiego” ujawnia się coraz większą rzesza (!) chętnych na bycie współczesnymi “wodzami”.

Jednym z nich jest zapatrzony w ultra komunistę i zajadłego antyklerykała, obecnego premiera Królestwa Hiszpanii – Józefa Zapatero, Grzegorz Napieralski. Napieralski jest Pierwszym Sekretarzem aktualnej inkarnacji Polskiej Partii Robotniczej, czyli SLD. Partia ta, to obecnie jedynie popierdółka w porównaniu do okresu swojego największego rozkwitu (w 1980 roku PZPR miała ponad 3 miliony członków!), ale wciąż może liczyć na sentyment całkiem sporej grupy miłośników PRL-u i po prostu różnorakich pożytecznych idiotów. Dlatego mimo znikomego poparcia wśród ogółu wyborców, Napieralski pręży muskuły przed wyborami i tak oto świętuje 10-lecie istnienia SLD:

(…) Były dwa priorytety Europa i rozwój Polski. Oba zostały zrealizowane. Europa była ideałem na wskroś socjalistycznym – współpraca, współodpowiedzialność, pomoc, przełamanie podziałów (i tych historycznych, i mentalnych). Do dziś możemy powiedzieć, że to Europa jest najlepszym gwarantem pewnych lewicowych wartości (…)

Dzisiaj Lewica to wartości. Czas rządów PiS’u pokazał jak ważna może być wolność, jak iluzoryczne i kruche mogą być wolności obywatelskie. Dziś Polską rządzi prawica, inna, bardziej liberalna, ale również bardziej obłudna. (…)

I znów, tylko my bijemy się o ludzi. Prawica woli słupki. I wyznaje zasadę: prywatyzacja zysków, nacjonalizacja strat. W cywilizowanej, lewicowej Europie jest dokładnie odwrotnie. Liczy się człowiek. I obiecuję, że w Polsce też tak będzie. Że płaca minimalna będzie docelowo wynosić połowę płacy średniej. Tak samo będzie z emeryturami i rentami. Że również formująca się dopiero, polska klasa średnia, nie będzie się musiała każdego dnia denerwować, czy da radę spłacić kredy? Czy dotkną mnie zwolnienia grupowe? Pracownicy firm nie są trybikami w maszynie! (…)

“Europa była ideałem na wskroś socjalistycznym” – oczywiście że tak! Azaliż pierwszy “Europę” naprawiał Wódz Narodowo-Socjalistycznej Partii Robotniczej Niemiec, towarzysz Adolf Hitler? Dalej w ramię, towarzysze! Toż wydeptane przez podkute buty Waffen-SS ścieżki jeszcze całkiem nie zarosły! Jeszcze mały wysiłek i przekształcicie ziemie od Atlantyku po Ural w największy na Świecie kołchoz…

“Dzisiaj Lewica to wartości” – lepszego paradoksu nie słyszałem nigdy… “Lewica” i “wartości” (w domyśle “pozytywne”) w jednym zdaniu! Toć gdyby to przelać z ekranu na papier, to ten samoistnie zapłonął by świętym ogniem w niemym proteście przeciwko tak bluźnierczemu stwierdzeniu. Każde dziecko (no, co najmniej te niezindoktrynowane przez współczesne szkolnictwo) wie, że “lewica” to jedynie bieda, złodziejstwo, nierowności i zniewolenie zarówno ciał jak i umysłów obywateli. Grzegorz Napieralski próbuje nas przekonywać że czarne jest białe…

“I obiecuję, że w Polsce też tak będzie. Że płaca minimalna będzie docelowo wynosić połowę płacy średniej. Tak samo będzie z emeryturami i rentami.” Za to stwierdzenie każdy prosty człowiek, który miał jeszcze choć cień wątpliwości czy może komuniści nie są jednak tacy całkiem źli, powinien wziąć w łapy co cięższego namaca ręką i walić przez te czerwone, spasione na naszych podatkach ryje, ile wlezie.

Apeluję, drodzy Rodacy! Nie dajcie się ZNOWU nabrać na kiełbasę wyborczą! Żeby Napieralski coś komuś “dał”, to najpierw będzie musiał DWA RAZY TYLE ZABRAĆ!!! Innej możliwości NIE MA – no chyba że posiada majątek co najmniej tak duży jakWilliam Henry Gates III i tak dobre serce, żeby go rozdać “lo biednych” (jak mawiałKwicoł).

Ale przecie widać, że żadny tam z niego, kurwa Janosik.

TVN Erewań

Pan Janusz Korwin Mikke, były prezes UPR, niczym Don Kiszot toczy gdzie tylko się da nierówną walkę z socjalizmem w każdej postaci, a z faszystowskim euro-socjalizmem w szczególności. Zjednoczone siły wrogów wolności – czy raczej zręcznie sterowana zgraja „pożytecznych idiotów” skutecznie stara się nadać mu wizerunek dziwaka, ekscentryka, wręcz osoby niespełna rozumu, której nie należy słuchać… Nie cofają się przed absolutnie żadnym kłamstwem w swojej brudnej wojnie, co pan JKM odczuł jeż w przeszłości wielokrotnie. Kolejny raz dziś.

JKM gościł wczoraj w audycji „24 godziny” w telewizji TVN 24. Większą część programu poświęcono sytuacji w Stanach Zjednoczonych A.P. i powracającemu tam socjalizmowi. Na koniec pan Janusz podsumował dyskusję słowami:

Póki w Ameryce było 25 banków, które drukowały pieniądze, banki konkurowały ze sobą. Kiedy wprowadzono ein Reich, ein Volk, ein euro, to rząd zaczął dodrukowywać pieniądze. Amerykański rząd dodrukowuje pieniądze, a więc psuje pieniądze. To jest niedopuszczalne!

Dla podkreślenia kwestii, podczas wypowiadania szlagwortu nazistów („Ein Reich…”), uniósł prawą rękę w geście rzymskiego pozdrowienia, które w pierwszej połowie ubiegłego wieku było oficjalnym salutem rządzącej Narodowo-Socjalistycznej Robotniczej Partii Niemiec.

Janusz Korwin Mikke w geście rzymskiego pozdrowienia

Nikt myślący nie może mieć najmniejszych wątpliwości, że powyższa wypowiedź nie miała na celu „propagowania treści faszystowskich” tylko ich potępienie! Miała na celu uzmysłowienie ludziom, że ich rządy (zarówno w USA jak i w Europie), idą równym krokiem śladami tow. Adolfa Hitlera! Tej prawdy nie można usłyszeć w koncesjonowanych mediach dostępnych w Polsce, więc taki „wybryk” Mikkego nie mógł mu ujść na sucho. Jak zwykle rewolucyjną czujnością popisała się „Gazeta Wyborcza”, bombardując całą serią artykułów, których treść ma stworzyć obraz JKM jako faszysty wymachującego prawicą niczym SS-man:

Najsmutniejsze jest jednak to, że od JKM odcięły się władze partii, którą stworzył:

Jaki będzie dalszy ciąg tej bezczelnej akcji propagandowej? Mam nadzieję, że JKM wytoczy ciężkie działa i bez kosztownych odszkodowań i przeprosin się tym razem nie obejdzie.

A kiedy przyjdzie kres otwartego i bezkarnego propagowania treści komunistycznych? Kiedy doczekamy się patroli policyjnych zatrzymujących młodzieńców-idiotów paradujących w koszulkach z wizerunkiem Ernesta „Che” Guevary? Wszystko to takie popieprzone… Dalej żyjemy w komunie, tylko świnie przy korycie się zmieniły.

P.S.

P.S.2

I jeszcze nieoczekiwana obrona JKM we wczorajszym „Szkle kontaktowym”:

Sala im. Geremka

JE Bronisław Komorowski, znany antydemokrata, błysnął dziś po raz drugi:

Marszałek Bronisław Komorowski będzie proponował Prezydium Sejmu, aby sala nr 14 w budynku G na Wiejskiej, gdzie często obraduje komisja spraw zagranicznych nosiła imię zmarłego w niedzielę prof. Bronisława Geremka. – To jest sala w najstarszej części Sejmu i wydaje mi się, że to jest propozycja najlepsza z możliwych uczczenia bardzo wybitnego polityka i parlamentarzysty, przewodniczącego pierwszego parlamentarnego klubu wolności, klubu OKP – podkreślił marszałek.

Oczywiście nad wejściem do tej sali powinny zawisnąć cyrkiel i węgielnica, no bo przecież nie krzyż…

Minister da porno

Urzędnik w randze ministra Schetyna zapowiedział dziś w radio, że będzie „wyrównywać szanse„, rozdając „najbiedniejszym” komputery z dostępem do Internetu. A czegóż to Polacy szukają w Sieci? Oto ranking wyszukiwanych słów (za NetSprint):

sex 100,0%
google 92,1%
allegro 75,3%
gry 58,6%
tapety 58,1%
porno 54,9%
sms 53,1%
praca 45,3%
mp3 43,2%
download 41,0%

Jasne więc staje się jakie to szanse będą od teraz wyrównywać urzędnicy – oczywiście chodzi o równe szanse dostępu do rozrywki. Jak wiadomo, idealne państwo dba o każdą potrzebę swoich obywateli… Jak widzimy, nasze państwo jest tutaj w awangardzie i oprócz chleba dla maluczkich, martwi się także o ich sferę duchową. A że duch u Polaków wątły, to i potrzeby duchowe marne. No, ale jak powiedział Schetyna: „są na to fundusze europejskie i trzeba je wykorzystać”, co zabrzmiało tak, jakby pieniądze owe pochodziły z dobrowolnych składek brukselskich urzędników. W rzeczywistości zapłacą za ten „gest” jak zwykle: wszyscy płacący podatki.

Nie rozumiem dlaczego się ograniczać! Jeżeli urzędnicy stwierdzili, że wszyscy muszą składać się na to, żeby garstka nierobów dostała za darmo rzecz tak łatwo dostępną jak komputer (po leasingowe, firmowe zestawy można kupić na Allegro już za nieco ponad 200 zł – proszę sprawdzić!) i do tego z dostępem do Internetu (najtańszy abonament Neostrady to równowartość kilku paczek papierosów miesięcznie!), to dlaczego nie dorzucić do kompletu dekodera do odbioru Polsatu i prenumeraty Twój Weekend (ew. gratis Gazetę Wyborczą, oczywiście obowiązkowo z Wysokimi Obcasami)??? Owi „najbiedniejsi” mieli by z tego taki sam pożytek jak z komputera!

Proszę mi tu nie pieprzyć o wyrównywaniu szans! Jak zwykle chodzi o łapówkę wyborczą! Tylko dlaczego ja muszę się do tego dokładać?!