Wszystko jest polityką?
Wszyscy czują przesyt polityką. Gdyby spytać tzw. “zwykłych ludzi” to każdy powie, że woli oglądać “M-jak Miłość” zamiast czegokolwiek w TV, bo wszędzie są ci okropni politycy i polityka. Też to macie? To wielki błąd!
Już pobieżna analiza tematów jakimi zajmowali się polscy politycy przez ostatnie kilka lat daje przerażający obraz totalnego chlewu, który babrze się jedynie w swoich gównach. Nie ma najmniejszego znaczenia, czy dany poseł, senator, minister albo premier pochodzi z lewicy, z centrum czy z łże-prawicy… Jedyne co może go skłonić do działania to chęć przywalenia konkurencji. Otóż drodzy (w dosłownym tego słowa znaczeniu) panie i panowie parlamentarzyści: nie po to was utrzymujemy, żebyście sobie skakali do oczu, tylko żeby rozwiązywać problemy, usuwać przeszkody w osiągnięciu PRZEZ NAS dobrobytu i zadbać o poprawne działanie służb zapewniających nam bezpieczeństwo (wojsko, policja). Nic więcej!
Kiedy ostatnio widzieliście w TV poważną debatę z udziałem kompetentnych polityków na temat np. wysokości podatków w RP? Albo tego jak ma być finansowana budowa dróg? Czy choć raz Donald Tusk albo Jarosław Kaczyński spotkali się przed kamerami, żeby rzeczowo porozmawiać o nabrzmiewającym problemie tzw. ubezpieczeń społecznych? Po trzykroć nie! Liderzy rządzących Polską partii (czy może powinienem napisać: rozdzierających między sobą Ojczyznę szajek?) nie zajmują się tak przyziemnymi sprawami. Przecież, jak to powiedział kiedyś PRL-owski rzecznik: “rząd się sam wyżywi“. To absolutna prawda, niestety. Tak samo wtedy jak i dzisiaj.
Pewną winę za taki stan rzeczy ponoszą nasi, pożal się Boże, “dziennikarze“. Dla przykładu Monika Olejnik codziennie rozmawia z politykami i zawsze są to osoby z samego świecznika. Premier, marszałek sejmu, przewodniczący, minister, ew. szef komisji… Olejnik nigdy nie spyta o sprawy ważne, zawsze są to bieżące przepychanki. Oto spis tematów z ostatnich dni:
- 7 stycznia: tow. Napieralski (SLD) oskarża PO o chęć pozbycia się chorych na raka,
- 6 stycznia: Brudziński (PiS) wiesza psy na PO za machlojki w komisji hazardowej,
- 5 stycznia: Sikorski (PO) zapewnia, że nie ma żadnego konfliktu między nim a Prezydentem (PiS twierdzi oczywiście dokładnie odwrotnie),
- 4 stycznia: Krzysztof Kwiatkowski (MS) tłumaczy, że będą bronić ostatniego świadka w sprawie zabójstwa gen. Papały jak niepodległości,
- 30 grudnia: prymas Muszyński zaprzecza, jakoby Kościół Katolicki narzucał innym krzyże,
- 29 grudnia: Palikot (PO) pierze publicznie partyjne brudy, zdradzając z kim trzyma w Platformie,
- 28 grudnia: Kępa (PiS) obrabia tyłek PO, czując się oczywiście skrzywdzona i upokorzona wykluczeniem z komisji hazardowej…
Tak można w nieskończoność… Inna sprawa, że Monika Olejnik ma swój własny, niepowtarzalny styl prowadzenia wywiadów i zasadniczo nie dopuszcza jakiejkolwiek dyskusji w studio. Wygląda to tak, jakby nie potrafiła wyjść poza wcześniej przygotowane ramy wywiadu. Potrafi kilkanaście razy powtarzać jedno pytanie a i tak nie uzyskuje na nie odpowiedzi. Pod tym względem jawi się jako osoba pyskata, upierdliwa ale jednocześnie całkowicie nieskuteczna. Tak naprawdę nigdy z jej wywiadów nie dowiemy się niczego, czego nie wiedzieli byśmy już wcześniej. Po prostu polscy politycy potrafią sobie doskonale z nią radzić.
Zgoła inaczej jest u innej “gwiazdy“: Tomasza Lisa. Ale jedynie pod względem formy. Show Lisa skupia się na takich samych błahostkach jak Olejnik, jedynie przepytuje on polityków hurtowo, po kilku naraz. No i w odróżnieniu od kamiennej twarzy Moniki, Tomasz Lis potrafi grać całym sobą, kreując śmieszne doprawdy zaangażowanie. Treści w tym nie ma oczywiście żadnej. Są za to szarmanckie maniery, eleganckie garnitury i hollywoodzkie oświetlenie.
Dlatego sądzę, że jeśli jest jeszcze szansa na przywrócenie w Polsce normalności, to trzeba zacząć od zmuszenia polityków, żeby zajmowali się POLITYKĄ. Jeśli jakiś poseł robi na lewo interesy, to jest to sprawa dla prokuratury a nie dla innych posłów, którzy akurat mają życzenie występować przez pół roku w TV jako członkowie “komisji”. Jak już wyżej napisałem, nie po to was zatrudniliśmy!
Jeśli historyk napisze pracę ujawniającą współpracę tej czy innej znanej postaci z SB 40 lat temu, to naprawdę nie musi się w tej sprawie wypowiadać premier! Wystarczy, że osoba czująca się pokrzywdzoną podejmie odpowiednie kroki prawne wobec pomawiającego. To nie jest zakres działań Rządu RP!
Wbrew większości, żądam niniejszym WIĘCEJ POLITYKI. Czy może dokładnej: NIECH W KOŃCU POLITYCY ZAJMĄ SIĘ POLITYKĄ! Realizacja takiego postulatu mogła by u niektórych wybrańców narodu wzbudzić strach. Bo o ile taki Gosiewski, czy Kłopotek doskonale brylują w tym politykierskim gównie, to mogą pogubić się kiedy przyszło by do roztrząsania spraw zasadniczych. Ale tym lepiej. Trzeba jakoś oddzielić ziarna od plew. Co jednak, jeśli na dnie sita kompetencji nie ostanie się całkiem nikt?
Rozlewisko marketingu
Uwaga, uwaga!
Uroczyście ogłaszam, że tegoroczne mistrzostwo Świata i Okolic w najniższych lotów product placement zdobył aktualny hit TVP, serial “Dom nad rozlewiskiem“.
Dzisiejszy (dziewiąty) odcinek to już chyba szczyt reklamowego kiczu. Do kolekcji wcześniej reklamowanych produktów doszły kolejne. W sumie oglądając niby serial, jesteśmy narażeni na obcowanie z “dyskretnymi” spotami reklamującymi m.in.:
- Samochody “Suzuki”
- Olej “Kujawski”
- Produkty kawopodobne “Mokate”
- Herbatę “Lloyd”
- Zmywarki “Bosch”
- Krem przeciwzmarszczkowy “Perfekta”
- Komputery “Toshiba”
- Bezprzewodowy dostęp do Internetu “iPlus”.
Tyle przychodzi mi do głowy na szybko. Być może coś przeoczyłem. Ale nawet taka lista może być chlubą specjalistów od PP pracujących dla realizatorów tego serialu. Mnie za to nasuwa się takie pytanie: czy TVP wlicza te reklamy do limitu czasowego jakiego jest zobowiązana przestrzegać zgodnie z zapisami w swojej telewizyjnej koncesji?
P.S.
Zauważyłem jeszcze:
- Gaz w butlach “Gaspol”
- Biżuterię “Apart”.
Kryzys klasy pozbawionej klasy
Szanowny pan Jarosław Kaczyński, prezes narodowo-socjalistycznej partii “Prawo i Sprawiedliwość“, puszył się wczoraj w TV niczym pączek w maśle. Znowu jest w centrum wydarzeń. Ponownie (jak mu się wydaje) rozdaje karty. Swoimi wypowiedziami co i rusz dawał dowody na kompletne oderwanie od rzeczywistości. W trudno skrywaną satysfakcją prorokował rychły koniec socjal-demokratycznej “Platformy Obywatelskiej” i triumfalny powrót “PiS” do upragnionej władzy. Wszystko to czyste fantazje dawno skompromitowanego polityka z partii, której (wciąż za wysokie) wyniki w sondażach stymulują chyba jedynie pieniądze płynące szerokim strumieniem z budżetu (“PiS” należy do kartelu, który przyznał sobie prawo pobierania części naszych podatków na swoją działalność).
Ale niczym ślepej kurze ziarno i panu prezesowi trafiło się wczoraj powiedzieć pół zdania zaskakująco trafnej obserwacji:
“obserwujemy upadek klasy politycznej w Polsce”.
Zgadzam się z tym stwierdzeniem całkowicie. Obecni politycy skompromitowali się ostatecznie, całkowicie a niektórzy wielokrotnie. Co więcej, taki Kaczyński chciałby, żeby dać mu JESZCZE JEDNĄ szansę na kompromitację… O co to nie, drogi panie. My na szanse do spaprania spraw kraju musimy patrzeć po gospodarsku! Waćpanu już dziękujemy.
Tak zwana “klasa polityczna” Polski to do prawdy obraz nędzy i rozpaczy. Jak słusznie zauważył pewien mądry człowiek: “gówno nawet gdy założy garnitur pozostanie gównem“. Nic więcej dodawać nie trzeba. Aktualnie gówniany odór jest wciąż tłumiony różnymi działaniami odwracającymi uwagę od spraw istotnych. Najnowsze zamieszanie w sprawie lobbingu wokół ustaw zwiększających podatki od gier również jest takim działaniem. Tak zwana “afera hazardowa” nie powinna mieć w ogóle miejsca! W normalnym kraju rząd nie zajmuje się takimi sprawami! Nie ma potrzeby, bo KAŻDA działalność gospodarcza powinna być obłożona dokładnie takimi samymi, prostymi w obliczeniu i niewielkimi podatkami! Nie ma najmniejszego znaczenia, czy chodzi o kasyno, sklep z mięsem, stację paliw, gabinet lekarski czy kościół! Każda z tych form ludzkiej działalności powstała w celach zarobkowych a politycy nie powinni zajmować się klasyfikowaniem ich według własnego widzimisię… Rzecz tak oczywista a wciąż nieobecna w powszechnej świadomości.
Tylko jak ma się ona dostać do mózgów polskich wyborców, kiedy w przerwach między ogłupiającymi serialami i durnowatymi “tok szołami“, jedyne źródło wiedzy większości Polaków czyli telewizja, raczy ich skupionymi na spektakularnych wątkach pobocznych audycjami publicystycznymi… Tematem września były w nich wydarzenia związane z wybuchem II Wojny Światowej, a w październiku jak widać, będziemy rozprawiać o jednorękich bandytach… Życzę emocji i nagłych zwrotów akcji.
Obradowało plenum PO…
Jeden dzień i tyle złego. Łże-prawicowa Platforma Obywatelska kontynuuje swoją złodziejską działalność. Ujawniono dziś kilka decyzji jakie podejmują nasi kochani “liberałowie“:
- Prąd będzie jeszcze droższy! Dzięki temu, że Ministerstwo Gospodarki (po co taki twór w ogóle istnieje?) dogadało się dostawcami energii elektrycznej co do satysfakcjonującego tych drugich poziomu podwyżek cen, panowie politycy “zrobią dobrze” biednym za pieniądze tych średnio zamożnych. I oczywiście liczą na rewanż przy wyborczej urnie… Szczegóły tego ultra-socjalistycznego rozwiązania tutaj: Uzgodnienia ws. cen prądu dla najuboższych.
- Z kolei Minister Kultury z dumą ogłosił, że znalazł pieniądze na zupełnie niepotrzebny “Narodowy Instytut Audiowizualny“. Gdzie znalazł? Ano tam gdzie wszyscy socjaliści szukają: w naszych kieszeniach… “NInA” ma tworzyć cyfrowe archiwum “polskiego dziedzictwa narodowego”. Kolejny dowód, że nawet teoretycznie tak mało szkodliwy urząd jak Ministerstwo Kultury w końcu zacznie dybać na nasze pieniądze. Do likwidacji! Pieniądze będą pochodzić z dotacji budżetowej (nic dziwnego, że przyszłoroczny budżet przewiduje rekordowy deficyt) i z nowego podatku! Ale uwaga! Jakby co, to Tusk podatków nie podnosi! Jedynie wprowadza nowe… Sam sens ISTNIENIA utrzymywanego z budżetu URZĘDU powołanego do cyfryzacji i dystrybucji (odpłatnej! w końcu nawet jeśli podatnicy już raz zapłacą nowym podatkiem za cyfryzację, nie znaczy że nie mogą zapłacić ponownie za udostępnienie archiwów) jest kompletnie bez sensu! Cyfryzacja jest droga tylko wtedy, kiedy przeprowadza się ją odgórnie, za państwowe pieniądze. Tak naprawdę dzisiejszy stan techniki pozwala na przeprowadzenie tego procesu szybko, tanio i efektywnie. Inna sprawa to udostępnianie. Ale to właścicielom utworów powinno zależeć na czerpaniu zysków z własnych zasobów, nie musi się tym martwić pan minister! Większość materiałów o które chodzi są w gestii TVP. Podobno ma ona problemy finansowe. Dlaczego zatem nie udostępni swoich przepastnych archiwów w Internecie? Oczywiście w jakimś normalnym, otwartym formacie a nie tak jak to robi w tej chwili ze swoimi durnowatymi serialami – w zawodnym i zamkniętym rozwiązaniu MS Windows Media… Szczegóły nowego podatku tutaj: Będzie nowy podatek.
- Na deser informacja o tym, że polski rząd myśli nie tylko o sobie, ale (niczym kiedyś Jerzy Urban) także o “biednych” Amerykanach: polski podatnik dołoży się (skromne 100.000.000 zł), żeby firma IBM mogła postawić sobie centrum informatyczne we Wrocławiu. W centrum znajdzie zajęcie 2000 osób (czyli wychodzi skromne 50.000 zł na etat). Naiwnie zapytuję: jeśli IBM widzi potrzebę wybudowania jednego ze swoich oddziałów w stolicy Dolnego Śląska, to kurwa dlaczego ja się mam do tego dokładać?? Szczegóły tego wyjątkowo bezczelnego przekrętu tutaj: 100 mln. dofinansowania na centrum IBM.
Ponownie zapytuję:
CZY JEST JESZCZE CHOĆ JEDNA NAIWNA OSOBA, KTÓRA DALEJ WIERZY W BAJKĘ O “PRAWICOWEJ” I “LIBERALNEJ” PLATFORMIE OBYWATELSKIEJ? CZY MAJĄC POGLĄDY KONSERWATYWNO-LIBERALNE MOŻECIE W DALSZYM CIĄGU ZE SPOKOJNYM SUMIENIEM GŁOSOWAĆ NA TYCH BEZCZELNYCH KŁAMCÓW I KRĘTACZY?
No chyba, że zaraza socjalizmu wyżarła wam mózgi już do reszty…
Gazeta Wyborcza Media Polityka Polska Socjalizm TV Układ
Napisał: admin
skomentuj
Nie taki faszysta straszny jak go Wyborcza maluje
Niejaki Piotr Farfał pełni sobie z namaszczenia partyjnego funkcję prezesa TVP. Robi to nie lepiej od poprzednich prezesów, ale zapewne też i nie gorzej. TVP tak naprawdę rządzi się własnymi prawami i żaden prezes nie jest w stanie z dnia na dzień dokonać w niej drastycznych zmian (oczywiście TVP powinna zostać jak najszybciej sprzedana na licytacji – taka jest moja opinia). Naturalne jest także to, że każdy prezes TVP jest atakowany przez siły przeciwne partii która go umieściła na stanowisku. Jeżeli ktoś jest narodowcem, to oczywiście trzeba nazywać go “faszystą”. I tak się robi.
Dziś “Fakt” zamieścił sensacyjne zdjęcia sprzed kilkunastu lat, na których widać młodego Farfała unoszącego prawie ramię w geście faszystowskiego pozdrowienia. Są to prywatne zdjęcia z jakichś imprez, gdzie młodzi chłopcy pozujący na skinów wygłupiają się do kamery. Farfał już dawno przyznał się, że należał do takiego towarzystwa i przeprosił za, jak to nazwał, “błędy młodości”. No i dobrze. Ja w młodości też popełniałem błędy, dla przykładu: głosowałem kiedyś na Unię Demokratyczną… Cóż, młodość-naiwność…
Ale gdy nie ma innego oręża do walki politycznej (jakoś nie widać, żeby prezes tak sterował Telewizją, żeby propagowała faszyzm), to wyciąga się takie stare “rewelacje”. Czy to jest uczciwe działanie? Czy ktokolwiek zarzucał Bronisławowi Geremkowi, że przez 18 lat (w młodości!) był członkiem zbrodniczej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej? A Jackowi Kuroniowi? Czy fakt zasiadania przez Tadeusza Mazowieckiego w organach władzy komunistycznego reżimu PRL (był wtedy posłem!) jest nieustannie podnoszony w prasie? A wreszcie, czy byłej polskiej komisarce UE, Danucie Hübner ktokolwiek uparcie wypomina, że dla kariery (jak sama przyznała), była w młodości (!) aktywną działaczką tejże samej co Geremek partii? Oczywiście według dziennikarzy Michnikowej “Gazety” (która pierwsza rozpoczęła kampanię przeciw Farfałowi), to nie to samo. Można popełnić zbrodnię komunizmu i dalej robić polityczną karierę. Być szanowanym (w pewnych kręgach, czy raczej “salonach”), a po śmierci mieć salę swojego imienia w parlamencie… Ale zbrodnia “faszyzmu” popełniona przez 16-latka nie będzie według tej optyki zatarta nigdy.
Cóż. Relatywizm gazetowyborczy w najczystszej postaci.
Wszyscy oni jedni
“Bezprecedensowa propozycja PiS dla PO” krzyczy nagłówek. Okazuje się, że stratedzy “Prawa i Sprawiedliwości” właśnie strzelili sobie w kolano, wszem i wobec potwierdzając, że tak naprawdę nie różnią się niczym od “Platfromy Obywatelskiej”:
- Prosimy, by władze PO pozwoliły nam na wyemitowanie, za nasze pieniądze, spotu wyborczego Platformy z 2007 roku, dzięki któremu PO zwyciężyła w ostatnich wyborach parlamentarnych – powiedział podczas konferencji prasowej poseł PiS Jacek Kurski.
Co dla mnie nie jest niczym nowym. Toż obie te lewicowe partie wywodzą się z tego samego lewicowego pnia – z “Solidarności”! Więc czym mają się różnić? Jedynie wizerunek mają odmienny i to w znaczeniu dosłownym: nie ma co porównywać prezencji Kaczyńskich i Gosiewskiego do Tuska i Sikorskiego…
Chodzi o ten “spot”:
Jakiś mądry-inaczej mózg w sztabie wyborczym PiS popełnił taką głupotę! No chyba, że mają kreta… a jak go rozpoznają, jeśli wszystkie one jednakowo szczekają?
Dziś prawdziwych Chrześcijan już nie ma
Właśnie oglądam kolejny program Wojciecha Cejrowskiego z cyklu “Boso przez Świat”. Dziś pan Wojtek odwiedza wspólnotę prawdziwych Chrześcijan. Takich, którzy traktują ŚWIĘTĄ KSIĘGĘ CHRZEŚCIJAN poważnie. To znaczy, że jeśli napisano iż miła Bogu jest ofiara całopalna (Kpł 9):
Ofiara za kapłanów
8 Wtedy Aaron zbliżył się do ołtarza i zabił cielca na ofiarę przebłagalną za siebie samego. 9 Synowie Aarona podali mu krew, a on umoczył palec we krwi, pomazał nią rogi ołtarza i wylał krew na podstawę ołtarza. 10 Tłuszcz, nerki i płat tłuszczu, który okrywa wątrobę ofiary przebłagalnej, zamienił w dym na ołtarzu, tak jak Pan nakazał Mojżeszowi. 11 Mięso zaś i skórę spalił w ogniu poza obozem. 12 Potem zabił [żertwę] ofiary całopalnej. Synowie Aarona podali mu krew, i wylał ją dokoła ołtarza. 13 Podali mu też podzieloną na części ofiarą całopalną, razem z głową, a on zamienił to w dym na ołtarzu. 14 Następnie obmył wnętrzności i nogi i zamienił je w dym nad całopaleniem na ołtarzu.
to oni traktują słowa Pana dosłownie i ofiarę całopalną czynią. Nazywają się Israelitas.
Niezbyt często można w mediach zobaczyć wyznawców prawdziwej wiary chrześcijańskiej. Panoszą się za to fałszywi Chrześcijanie rzymscy…
Po obejrzenie tego materiału jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że religia judeo-chrześcijańska to nie to, co dla białego cywilizowanego człowieka najlepsze.
Dopieścili Bolka
“Największy żyjący Polak” nie kazał się długo prosić. Już dziś brylował na konferencji z okazji “20. rocznicy upadku komunizmu w Polsce”. Jeden z głównym sprawców bezbolesnej (dla komunistycznych oprawców) transformacji PRL w RP jest dziś fetowany jako ten, który “pokonał komunizm”! Człowiek, za którego prezydentury bezpowrotnie stracono szansę na oczyszczenie Polski z eSBecko-socjalistycznych szumowin, przez co dziś dożywają sobie oni spokojnej starości dodatkowo opływając w zagrabione nam wszystkim majątki! Zamiast pracować dla przyszłości Polski, Lesiu wolał czyścić archiwa ze swoich teczek…
Co spowodowało odwołanie straszliwej groźby emigracji przez Wałęsę? Może to pokiwanie przez premiera Tuska palcem w kierunku prezesa IPN? Ostrzeżenie, że jak dalej będzie badać przeszłość Wałęsy i (co gorsza) publikować wyniki swoich badań to premier zabierze mu pieniążki? A może szczere słowa wiodącego posła PO, Janusza Palikota, że “ten IPN to trzeba zlikwidować”? Czy raczej wiernopoddańcza demonstracja Tomasza Lisa, który w swoim wczorajszym show nie zawracał sobie głowy zadawaniem Wałęsie merytorycznych pytań a jedynie mile łechtał jego rozbujane ego przytakując mu we wszystkim i szczerze oburzając się na młokosa ośmielającego się podgryzać spiżowy pomnik Noblisty… Oglądając Lisa z trudem powstrzymywałem się od torsji… Nie można mieć najmniejszych wątpliwości, że Tomek szykuje się na wielką karierę polityczną i namaszczenie przez Lecha Wałęsę, na którego niezbyt rozgarnięty elektorat ma chrapkę, było by dla niego nie lada atutem. W każdym bądź razie ostatni raz tak dużą ilość ohydnej wazeliny można było oglądać jedynie w czytanych przez pana Andrzeja Łapickiego kronikach filmowych z okresu stalinowskiego…
“Rewolucja” w TVN
Witamy w XX wieku. Tzw. “platfroma cyfrowa” n przestawiła kilka swoich kanałów tematycznych (TVN 24, TVN Meteo, TVN CNBC Biznes) na format 16:9. Portal “Media2.pl” nazywa to “rewolucją”. Ja napiszę, że skandalem jest iż zrobiono to tak późno i że zmiana nie objęła sztandarowego kanału ITI, czyli TVN!
Od dawna do łez bawi mnie “SuperKino” w TVN – kompletna parodia: filmy nadawane z dźwiękiem przestrzennym Dolby Digital ale z lektorem. Z obrazem panoramicznym ale nadawanym z czarnymi pasami u góry i dołu ekranu, przez co po powiększeniu na telewizorze 16:9 obraz staje się rozmyty. Do tego wszystkiego aby obejrzeć przeciętnie półtora godzinny film w “SuperKinie”, trzeba przeznaczyć co najmniej o godzinę więcej czasu, bo co jakiś czas projekcja przerywana jest trwającymi kwadrans blokami durnowatych reklam! Przy tym fakt nadawania tych samych filmów w TVN HD w wersji 4:3 (czyli nie panoramicznie), to już po prostu mały pikuś.
A teraz parę faktów. Tak wygląda plansza testowa transmisji telewizyjnej nadawanej (16:9):
Dla nie świadomych: kraje zaawansowane technologicznie (Niemcy, Wielka Brytania), już bardzo dawno temu zauważyły, że standard PAL jest niedoskonały i można go poprawić. Tak powstał PalPlus. Miał on kilka podstawowych zalet i jedną wadę. Wadą była dosyć skomplikowana metoda dekodowania sygnału PalPlus w porównaniu do stosunkowo prostego “czystego” PAL-u. Powodowało to dużą różnicę w cenie telewizorów zawierających tę nowinkę. Poza tym, PalPlus ma same zalety:
- zwiększona efektywna rozdzielczość ekranu – zastosowano szereg procesów zapewniających upchanie jak największej liczby linii obrazu wewnątrz PAL-owskiego standardu 625 a następnie jak najlepsze ich odtworzenie,
- wprowadzenie dwóch trybów transmisji: Camera Mode i Film Mode. Ten pierwszy służy do nadawania obrazu rejestrowanego w studio (lub ogólniej: kamerą telewizyjną, czyli 50 pół obrazów na sekundę), drugi używany jest do transmisji filmów (24 lub 25 pełnych obrazów na sekundę). Przy użyciu tego drugiego trybu na odpowiednim telewizorze można cieszyć się niemigającym obrazem 50p (progresywnym),
- no i najważniejsze: standard PalPlus określa tylko jeden format proporcji obrazu – 16:9. Jeżeli odbieramy sygnał PalPlus na telewizorze PalPlus (z zasady panoramicznym), to zawsze widzimy obraz składający się z 574 aktywnych linii, na całym ekranie. Jeśli mamy zwykły odbiornik (PAL 4:3), to widzimy obraz z czarnymi pasami. Wszystko dzieje się automatycznie i wszyscy są zadowoleni.
Prawo? Jakie prawo!
Cieszę się, że tow. generał Czesław Kiszczak, prawdziwy ojciec III RP, raczył rozwiązać nieco język z okazji dwudziestej rocznicy “okrągłego stołu”. Dzięki temu bohater Solidarności, Lech Wałęsa, pokazał nieco wyraźniej swoje prawdziwe oblicze (pisownia oryginalna):
Kłamać nie chcę a prawda jest nie ciekawa i nie na czasie . Są inne czasy i wymagają w wielu tematach odwrotnego zachowania i postępowania jakie bywało w tamtych czasach zniewolenia.
Od dawna , właściwie od zawsze unikałem udziału , spotkań , akademii i wystąpień na ; temat rozmów , negocjacji , okrągłego stołu , rocznic z tymi sprawami związanych , ale w tej sytuacji i w tych sprawach wypowiadają się często moi dawni przeciwnicy .
Opowiadają niekiedy absurdy i niedorzeczności to zmusza mnie do chwilowego odblokowania się . Powtarzam nie chciałem i nie chciałbym o tej przeszłości mówić .
Przeszło i dobrze że minęło .
Poprzednie pokolenie moich rodziców przekazało mnie i nam to mówiąc na skróty ; że zostaliśmy zdradzeni w 1939 i w 1945 r . Tak dostaliśmy się w orbitę sowiecka i komunizmu , przekazując jednocześnie nadzieje że kiedyś uda się z tego uwolnić i tak kształtowany od zawsze wyrosłem na śmiertelnego antykomunistę . Nic tylko bezdyskusyjnie zniszczyć komunizm . Dlatego wszystko w czym żyłem i uczestniczyłem prowadziło mnie i podporządkowało było tylko w tym jedynym kierunku. A więc etapowe zgadzanie się , ugody deklaracje , tylko po to by obalić komunizm zgodnie z testamentem poprzedniego pokolenia .
Czy o tym mogę ja główny prowadzący w tym kierunku z lubością opowiadać , chyba nie , wszyscy inni uczestnicy w tych procesach z różnych powodów tak . Tak rozumując ciesząc się z ostatecznego sukcesu będę unikał tych tematów, bo są nie ciekawe i nie wychowawcze , nie pasujące do tych już nowych wyzwolonych czasów i nowych prostszych możliwych zachowań .Przepraszam , dziękuję .LW
Więcej tutaj: “Czasem mam kaca moralnego”.
Ale nie o tym teraz.
Gwiazda nowej (lepszej, bo politpoprawnej) telewizji, Bogdan Rymanowski, przeprowadził wywiad ze wspomnianym na wstępie towarzyszem generałem. Jako sługus medium powstałego w niejasnych okolicznościach (założonego przez osoby o niejasnych powiązaniach), nie mógł pytać o rzeczy ważne, czy choćby ciekawe. Dla przykładu “jak generał dobierał sobie opozycjonistów”, “czy wśród przedstawicieli strony opozycji byli ludzie nie będący kiedykolwiek agentami SB”, czy choćby “na czym najbardziej zależało opozycji”. Zamiast tego wypytywał wiekowego wojskowego o sprawy trzeciorzędne (śmierć dwóch księży związanych z Solidarnością). Słusznie tedy Kiszczak zdenerwował się, przerwał wywiad i nie wyraził zgody na publikację zarejestrowanego materiału. Ale cóż na to TVN:
TVN24 nie mogła wyemitować całości rozmowy, bo – na mocy prawa prasowego – Kiszczak nie zgodził się na emisję wywiadu. Telewizja TVN24 zdecydowała się jednak nadać końcówkę nagrania, aby wyjaśnić zaistniałą sytuację.
Czyli prawo prawem, ale my jesteśmy przecież TVN! My wiemy lepiej. My możemy więcej!
Mam nadzieję, że Czesław Kiszczak wytoczy bogatej spółce Waltera proces o grubą kasę i nie dość, że go wygra, to jeszcze Rymanowski będzie musiał go publicznie przeprosić. Jeżeli tak się nie stanie, to co może być następne? Jak ma działać Państwo Prawa w kraju, gdzie prawo ostentacyjnie się ignoruje?



