4 sie 2010, 10:12

Napisał: Wujek


skomentuj

dodajdo.com

Sezon na frajerów trwa

Dzień dobry Państwu.

I jak się czujecie? Frajerzy? Stare przysłowie pszczół mówi: „jak rząd mówi że obniży podatki, to tylko mówi – jak mówi że je podniesie, to z pewnością to zrobi”. No to zrobił.

Jak słusznie zauważył Ziemkiewicz:

(…) jak statek ma w dnie dziurę, przez którą wali woda, to można nic nie robić, i to skrajność, i można ją zatkać, i to też skrajność, a można próbować ją po cichutku przytkać starymi gaciami, i to właśnie, według premiera, jest rozwiązanie optymalne, bo statek będzie wodę nabierać trochę wolniej, a krzątanina przy dziurze nie zakłóci beztroski na pokładach pasażerskich.

Ale czego się można innego było spodziewać po partii władzy? Po tworze, który w kupie trzyma tylko jak najdłuższe trwanie u żłobu? Którego jeden z prominentnych przedstawicieli w celu lepszej prezencji zaczął paradować w okularach o zerowych szkłach? Oni naprawdę zrobią wszystko, żeby przedłużyć czas sprawowania przez siebie władzy… Gdyby jeszcze byli wierni liberalnej wizji państwa minimum, gdyby tylko realizowali swój program wyborczy sprzed kilku lat (3×15), to przymknął bym oko na te skutki uderzenia wody sodowej do głowy… A niech tam pobawią się limuzynami, gabinetami i sekretarkami. Niech poprzemawiają, powręczają, uroczyście pootwierają… Byle w tym samym czasie krok po kroku unormalniać Polskę. Najwyraźniej jednak choroba socjalizmu spowodowała zbyt daleko idące zmiany w mózgach szacownych polityków rządzącej koalicji. Po prostu sami zaczęli powątpiewać, że ich pomysły sprawdzą się w Polsce i pożyczyli sobie program od lewicy. Taką diagnozę podał także pan Robert Gwiazdowski:

Przez lata PO twierdziła, że nie wnosi projektów ustaw, bo Kaczyński i tak je zawetuje. Dziś okazuje się, że te szuflady pełne znakomitych programów ograniczały się tylko do jednej, zatytułowanej: „Podwyżka VAT”. To dowód na miałkość polskiej polityki. PO wie, co należałoby zrobić, ale boi się najmniejszego niezadowolenia społeczeństwa. Piłsudski wysiadł z tramwaju z napisem „socjalizm” na przystanku „niepodległość”. A Donald Tusk z tramwaju „liberalizm” wysiadł na przystanku „władza”. Robi wszystko, by utrzymać władzę, a nie pomóc Polsce.

Ja chcę podkreślić jedno: TRZYMAJMY SIĘ ZA PORTFELE! Jeśli „liberał” Tusk zaczyna etap swojego urzędowania na szczycie hierarchii państwowej w którym może praktycznie dowolnie wpływać na to ile kosztują jego rządy od podnoszenia podatków, zamiast od ZMNIEJSZANIA WYDATKÓW tzw. „budżetu”, to jest to wiadomość przerażająca!

W naszym kraju politycy szastają pieniędzmi na prawo i lewo z lekkością pijanego nastolatka, a kiedy w szkatule zaczyna być widać dno, miast refleksji i ograniczenia marnotrawstwa, po prostu przystawia się lufę do czół podatników i żąda WIĘCEJ KASY. Jak to się skończy? Wygląda na to, że ogromną katastrofą. Podejrzewam, że przykład Grecji to przypadek raczej zbyt łagodny…

Moja rada: SPIEPRZAJMY STĄD CZYM PRĘDZEJ! Jedyne czego możemy się spodziewać w tym kraju to ból i wyrzeczenia, oraz nieprzyzwoicie rozrosła próżniacza klasa rządząca, niestety pozbawiona wdzięku rodzin królewskich zachodniej Europy (słoma z butów nie tylko wystaje, ale jeszcze do tego okropnie śmierdzi). Chyba wszędzie za granicą będzie lepiej.

24 cze 2010, 13:50

Napisał: Wujek


skomentuj

dodajdo.com

Wyskakuj z kasy!

Głosowałeś? A może na jednego z kandydatów „jakby z innej ligi”? No to WYSKAKUJ Z KASY!

Towarzysz Grzegorz „Woda Sodowa” Napieralski powoli odsłania karty i ujawnia, za co gotów jest poprzeć jednego z konkurentów, którzy przeszli do drugiej tury wyborów prezydenckich. Lista jest oczywiście zgodna z czerwoną linią partyjną i składa się z troski o dobrobyt ludu pracującego miast i wsi:

  1. podwyżka płacy minimalnej z 42 na 50% średniego wynagrodzenia (czyli na dziś wzrost z ok. 1300 zł do 1700 zł),
  2. podwyżka najniższych rent i emerytur,
  3. wprowadzenie „karty seniora”, dającej refundowane z budżetu zniżki w wysokości 50% na bilety wstępu do muzeów, teatrów, basenów i do komunikacji publicznej.

Tyle na początek. Niektórzy szacują bezpośredni koszt owych zmian na 800 milionów złotych (rocznie), co w skali budżetu sumą szokującą nie jest. Ale zastanówmy się, KTO poniesie tego koszty i JAKIE będzie to mieć konsekwencje długoterminowe?

Ad. 1 Podwyżka płacy minimalnej to po pierwsze koszt dla pracodawcy. I to wieloskładnikowy. Przecież za zwiększonym wynagrodzeniem idą wyższe podatki, które stanowią procent od pensji brutto. O pracodawcę państwowego bym się tutaj nie martwił, bo w tym sektorze średnia płaca jest raczej bliższa średniej krajowej a nie minimum. Zasadniczo więc, Państwo nie musiałoby jakoś drastycznie zwiększać swojego budżetu płacowego. A firmy prywatne? Oczywiście tu nie będzie zmiłowania i efekt wzrostu płacy minimalnej może być tylko jeden: WIĘKSZE BEZROBOCIE. Firmy zmuszone do płacenia więcej nie mogą po prostu „zwiększyć swojego deficytu”, tak jak wciąż robi to Państwo. Albo przeorganizują się wewnętrznie, zwiększą wydajność i zwolnią zbędnych pracowników, albo upadną.

Ad. 2 Państwo samo z siebie nie generuję absolutnie żadnych pieniędzy. Wszystko czym dysponuje musi wcześniej odebrać swoim obywatelom. Państwowa instytucja, która wypłaca emerytury i renty (ZUS), jest już od wielu lat pod kreską i jej byt i płynność finansową od dawna podtrzymuje budżet Państwa. Z naszych podatków oczywiście. Ponieważ żaden rząd ostatniego dwudziestolecia nie odważył się na redukcję rozbuchanych wydatków Budżetu z obawy przed spadkiem poparcia, więc nie mamy co liczyć na takie jego działanie i w tym przypadku. Dlatego podwyżka rent i emerytur MUSI skończyć się PODWYŻKĄ PODATKÓW. Innej opcji nie ma. A to dotknie absolutnie każdego Polaka.

Ad. 3 Pomysł karty seniora wydaje się najmniej kontrowersyjny, ale tylko pozornie. Tak naprawdę w zdecydowanej większości instytucji kulturalno-oświatowych (teatrach, muzeach, kinach), a także w rozrywkowych (baseny), czy nawet w komunikacji publicznej, seniorzy mają już znaczne zniżki, łatwe do uzyskania na podstawie legitymacji emeryta (ZUS takie wydaje każdemu swojemu podopiecznemu). Uruchamianie nowego systemu refundacji nowych zniżek, wydawanie nowych kart i rozliczanie setek tysięcy transakcji spowoduje jedynie WZROST BIUROKRACJI. Konieczność zatrudnienia tysięcy nowych urzędników na różnych szczeblach, zamówienia rządowe na nowe systemy informatyczne, samochody dla dyrektorów i prezesów nowo powstałego Urzędu Troski o Seniora – czyli wydatki, wydatki i niekończące się wydatki… Ileż to to nowych okazji do korupcji. No a przecież ktoś będzie musiał obsadzić te wszystkie nowe posadki… Pożytki z całego programu jak zwykle będą mieć przede wszystkim politycy.

Trzy postulaty komunisty Napieralskiego to jak zwykle trzy kolejne zamachy na nasze pieniądze (plus chaos i więcej złodziejstwa w całym kraju). Ciekawe, który Wybrańców Narodu uklęknie przed Zapateralskim i zgodzi się na jego „reformy” w pogoni za wirtualnymi głosami… Choć tak naprawdę, co to za różnica?

21 cze 2010, 13:09

Napisał: Wujek


2 komentarzy

dodajdo.com

Czerwona Polska

No i wybrało.

Jak to zwykle w Polsce, nie tyle „udzieliło poparcia”, co raczej „głosowało przeciw”. Najlepszym nie-Kaczyńskim okazał się Komorowski. W pierwszych słowach, prawie-prezydent podziękował towarzyszowi Napieralskiemu, podkreślając jak ważne jest żeby istniała mocna lewica… Natychmiast podobnymi słowy wyraził się Kaczyński. Dziś rano w radio, oślizły Czarnecki podkreślał jak to wiele wspólnego mają SLD i PiS jeśli chodzi o poglądy na gospodarkę i sprawy socjalne. A niedouczeni dziennikarze z wiodących mediów będą zapewne pisać o umocnieniu się „prawicy” w Polsce (w końcu Komorowski i Kaczyński zdobyli w sumie prawie 80% głosów), ale oczywiście prawda jest inna – POLSKA JEST CZERWONA JAK NIGDY OD DWUDZIESTU LAT!

Wyniki wyborów mówią jednoznacznie: poparcie ma polityka zwiększa socjał, zmniejszająca wolność, zwiększająca obszary państwowej interwencji. Ludziom podoba się utrzymywanie patologicznej „służby zdrowia”, chcą mieć wszystko „bezpłatne” – nie rozumieją, że jednocześnie muszą za wszystko płacić więcej niż potrzeba! Ich umysły nie przyjmują do wiadomości, że benzyna mogłaby kosztować 2 zł, że to oni płacą niemal 80% podatki a mogliby dostawać większość tych pieniędzy do kieszeni, że normalna opieka medyczna mogłaby być powszechnie dostępna i przy okazji tańsza niż teraz, gdyby nie była zarządzana poprzez nieudolne państwowe twory…

SLD-owskie TVP Info od rana nie ustaje w propagowaniu wyniku Napieralskiego jako niebywałego sukcesu. Wprost nazywają SLD „trzecią siłą” – w domyśle zapewne najlepszą alternatywą dla duopolu PO-PiS… Smutne, bo oczywiście prawdziwą alternatywą do socjalistów z PO i PiS nie są socjaliści z SLD, tylko normalność – czyli PRAWICA

Ile jeszcze trzeba będzie czekać na zmianę mentalną Polaków? Zapewne kilka lat. Pocieszające, że jedyny liberalno-prawicowy kandydat w tych wyborach (JKM), ma zdecydowanie najwyższe poparcie wśród młodych, zwłaszcza wykształconych ludzi. Miejmy nadzieję, że nadchodząca nowa elita naszego kraju wybierze dobrze. Kiedyś.

25 maj 2010, 18:47

Napisał: Wujek


skomentuj

dodajdo.com

Głos za 100 tysięcy

Partia władzy (PO), ustami swojego szefa, premiera Donalda Tuska, ogłosiła właśnie cennik po którym będzie kupować głosy powodzian:

  • 6.000 zł – pakiet startowy, dla wszystkich;
  • 20.000 zł – łapówka standardowa, dostępna dla większości;
  • 100.000 zł – pakiet VIP, dla wybranych.

Budżet akcji promocyjnej zaplanowano na 2.000.000.000 złotych.

Przedsięwzięcie zostanie sfinansowane oczywiście z tego samego źródła co zwykle: z podatków.

Głosy rozsądku, przypominające iż od odszkodowań są firmy ubezpieczeniowe (a zakup polisy na terenach wiejskich jest w Polsce obowiązkowy), nie będą brane pod uwagę. Jak wybory, to wybory!

15 mar 2010, 18:58

Napisał: Wujek


skomentuj

dodajdo.com

Na drogach jest lepiej, bo jest gorzej.

Osobiście, kiedy przychodzi mi wyruszyć w nieco dalszą podróż samochodem po polskich drogach, tuż po opuszczeniu rogatek mego rodzinnego miasta czuję się jakbym dostał pięścią w twarz. Ponoć mamy wiek XXI, jesteśmy częścią „Wielkiej Europejskiej Rodziny”, a ja zmuszony jestem walczyć o życie na tej jednej wielkiej improwizacji porównywalnej raczej z szosami azjatyckiej części Rosji, niż niemieckimi Autobahnami…

Za kilkanaście lat obchodzić będziemy stulecie wynalezienia sposobu poruszania się na miarę dwudziestego stulecia: AUTOSTRADY. Najpierw był AVUS, tor wyścigowy, ale jednocześnie poligon badawczy dla producentów samochodów. Teoria, że gdyby jezdnię zrobić szerszą, prostszą i bezkolizyjną można poruszać się szybciej, przyjemniej i bezpieczniej sprawdziła się. Po potwierdzeniu tego oczywistego faktu w praktyce, Niemcy wzięli się do roboty i do dziś wybudowali sobie już ponad 12.000 kilometrów autostrad. Jeszcze przed Drugą Wojną Światową mieli ich 3300 km… Polacy, po dwudziestu latach od kolejnego „odzyskania niepodległości” mogą pochwalić się niespełna ośmiuset kilometramiŻenua, jak powiedział Klasyk.

Za to przodujemy w „bezpieczeństwie”. To znaczy tak usiłują nam wmówić rządzący. Musimy cały rok jeździć z włączonymi światłami (Niemcy nie muszą). Nie ma znaczenia że akurat jest, dajmy na to, środek upalnego dnia w środku lata i chcę wyskoczyć do pobliskiego sklepu wielkopowierzchniowego po piwo. Muszę zapalić światła mijania…

Mamy z pewnością najwięcej na Świecie fotoradarów w przeliczeniu na kilometr autostrady. Rzeczywiście, czuję się zdecydowanie bezpieczniej, kiedy na odcinku 100 km dziurawej, wąskiej, krętej, ekstremalnie zatłoczonej, brudnej i źle oznakowanej drogi krajowej nr 8, mijam kilkanaście fotoradarów. Kilka dni temu pokonując jedno z bardziej ruchliwych skrzyżowań w moim małym mieście, ze zgrozą stwierdziłem, że przejechałem przez nie właściwie w ogóle nie obserwując ruchu pojazdów i pieszych na mijanej przecznicy. Całą moją uwagę w tym kluczowym, trwającym kilka sekund momencie mijania skrzyżowania, skupiły ustawione niemal na nim samym monumentalne trójnogi lokalnej Straży Miejskiej. Jeden z fotoradarem a drugi z gigantyczną, podczerwoną lampą błyskową. Panowie „strażacy” siedzieli sobie spokojnie w zaparkowanym niedaleko radiowozie i obserwowali jak powiększa im się konto w banku. Czy naprawdę musi się wydarzyć jakieś nieszczęście, żeby ci debile choć nieco zmądrzeli?! Krótko mówiąc: bezpiecznie jest, że hej.

No i jak już gdzieś, przypadkiem raczej, wyremontowana zostanie jakaś ulica i można by nią jeździć nieco szybciej, spokojniej, sprawniej jakby, to nie. Zaraz wkraczają odpowiednie, wysoko opłacane mózgi, które wiedzą, że taka prosta wstęga asfaltu bez dziur to po prostu igranie ze śmiercią. No i biorą się do roboty:

Kliknij w obrazek, żeby zobczyć materiał filmowy...

Progi zwalniające już widziałem, ale te szykany niczym z torów F1, a zwłaszcza te śmiercionośne separatory pasów to już szczyt głupoty!

Ale tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Ktoś produkuje te fotoradary, plastikowe słupki i progi, zapory betonowe, czy w końcu ostatni hit na naszych drogach: zegary odliczające czas do zmiany świateł na skrzyżowaniach (podobno rozważa się, żeby wprowadzić je obowiązkowo na WSZYSTKICH skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną). No i ktoś za nie płaci. Zgadnijcie moi mili, kto? No właśnie.

A kto bierze „prowizję” za zakup i instalację np. 5.000 metrów bieżących plastikowego rozdzielacza pasów ruchu dla „szczególnie niebezpiecznej” drogi w tej czy innej gminie w Polsce? Pan Urzędnik. I jest dobrze. Panu Urzędnikowi ma się rozumieć i panu Sprzedawcy rozdzielaczy też. A jakby tak zrobić normalną autostradę, to już jest inwestycja na większą skalę… To już nie chodzi o głupie kilkadziesiąt, czy w porywach kilkaset tysięcy złotych, ale o grube MILIARDY„To już chłopaki ze stolicy biorą swoje prowizje… Tam byle kto z prowincji nic nie zwojuje.” Tak rozumuje lokalny pan Urzędnik i rozgląda się, co by tu jeszcze zamówić na ten „szczególnie niebezpieczny” odcinek lokalnej drogi. Może błyskające światełka?

Z tarczą, czy na tarczy?

Politycy socjaldemokratycznej PO co i raz puszą się w TV kreując się na autorów sukcesu, jakim w ich mniemaniu jest wzrost PKB w Polsce, mimo jego spadku we wszystkich bez wyjątku krajach Wspólnoty Europejskiej. Używają tego faktu jako żelaznego argumentu we wszelkich polemikach jakie przez ostatnie miesiące przetaczają się przez polskie media. Argumentują, że wszelkie zarzuty wobec PO, mówiące o nierealizowaniu obietnic wyborczych i ogólnie ślamazarne wprowadzanie jakichkolwiek reform są bezzasadne, bo przecież to oni sprawili, że PKB rośnie…

Czy rzeczywiście jest to niepodważalny dowód na ogromne zasługi Platformy Obywatelskiej? Przypuszczam że wątpię.

PKB (Produkt Krajowy Brutto), to tylko jeden z wielu i raczej nie ten najważniejszy wskaźnik makroekonomiczny. Poza tym, to czym socjaliści z PO się chwalą, to jedynie jego ZMIANA. Czyli chwilowy indeks. Trend. PO-wcy twierdzą, że możemy spać spokojnie, bo „nam rośnie”. Czy w takim razie tacy Niemcy, Duńczycy czy choćby nękani „gigantycznym kryzysem” Grecy powinni nie spać po nocach a ich rządzący powinni ustawiać się w kolejce po rady u Donalda Tuska et consortes? Nie sądzę. Spójrzmy przez moment na realną WARTOŚĆ owego „produktu krajowego”…

Najwyższym może pochwalić się:

  • Wielkie Księstwo Luksemburga – 318.435 zł na jednego mieszkańca ale to w końcu jeden z rajów podatkowych.

później są już bardziej normalne państwa:

  • Królestwo Norwegii – 265.880 zł na jednego mieszkańca. Czy powodem tak wysokiej wartości ich produktu krajowego jest pozostawanie poza Wspólnotą Europejską? W każdym razie kolejne są wciąż kraje spoza Unii:
  • Katar – 262.548 zł na jednego obywatela tego arabskiego kraju.
  • Konfederacja Szwajcarska – 192.770 zł na jednego wolnego obywatela Helwecji.
  • i w końcu mamy pierwszego przedstawiciela UE. Nie, to nie jest Polska. Piątym z kolei na liście jest Królestwo Danii – 174.922 zł na jednego poddanego Królowej Małgorzaty II.
  • Irlandia – 170.451 zł na jednego mieszkańca zielonej wyspy (kto to nam obiecywał „drugą Irlandię”?).
  • Zjednoczone Emiraty Arabskie – 155.009 zł.
  • Republika Islandii – 149.460 zł (jakiś czas temu pożyczaliśmy im pieniądze – bogacze z nas, no nie?).
  • Królestwo Niderlandów – 147.888 zł.

ta lista musiała by być dosyć długa, jeśli chciałby wymienić WSZYSTKIE bogatsze od Polski kraje. Wymienię tylko kilka: Królestwo Szwecji (10), Republika Finlandii (11), Stany Zjednoczone Ameryki Północnej (13), Królestwo Belgii (14), Republika Francji (16), Kanada (18), Republika Federalna Niemiec (19), Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej (20), Singapur (22), Japonia (23), Królestwo Hiszpanii (25), Republika Grecka (27), Republika Słowenii (31), Republika Czech (35), Republika Chorwacji (43), Republika Węgierska (44), Republika Litewska (49) i w końcu:

  • Rzeczpospolita Polska (50) - z dochodem narodowym na poziomie 39.003 zł na jednego Polaka…

Jakie ma tak naprawdę znaczenie, czy przyrost polskiego PKB osiągnął właśnie 1,7%? Jest to wzrost o 633 złote. O tyle jesteśmy „sprawniejsi gospodarczo” w stosunku do poprzedniego roku.

W tym samym czasie na jednego Niemca przypada ponad 125 tysięcy złotych! Niech nawet w związku z „kryzysem”, owa suma spadnie o 5%. W dalszym ciągu statystycznie na jednego naszego zachodniego sąsiada przypadać będzie ponad trzy razy tyle wypracowanego dobra niż na pojedynczego Polaka! Niemcy ze swojej pracy mogą się cieszyć trzy razy większym dochodem.

Prawdziwa diagnoza jest taka – w dalszym ciągu jesteśmy „sto lat za Murzynami”. Wszelkie wywyższanie się przez rządzące Polską partie nad innych członków UE jest NIE NA MIEJSCU! Tak naprawdę biedniejsi od nas są tylko Rumuni (61) – 26.225 złotych. Zatkało kakało?

Nie piszę tych gorzkich słów po to, żeby „gasić ducha w Narodzie”, ale dlatego żeby uzmysłowić Wam, jak bardzo ulegacie manipulacjom rządzących i bezmyślnie im podporządkowanych mediów. Liczę, że podczas kolejnych wyborów, kiedy Donald Tusk będzie trąbił wszem wobec w błyskających „spotach” (a zaprawdę powiadam Wam – będzie to czynił na skalę przeogromną – odpowiadającą państwowej subwencji jaką corocznie otrzymuje na swoją działalność jego partia – za rok 2008 było to 37.966.470 zł), że dzięki swoim wrodzonym talentom i nieskończonej trosce o Polskę, uchronił samowtór z bratnim PSL naszą ojczyznę przed „kryzysem”, który zrujnował cały stary kontynent, będziecie mogli zakrzyknąć z oburzeniem – „to ten, który kłamie! On mojej kreski nie dostanie.

Bo inaczej jak mamy się stać choćby drugą Hiszpanią (25)?

Triumf wolności

Firma Apple niedawno ogłosiła, że w jej sklepie z aplikacjami dla iPhonów i iPodów jest już dostępne ponad 100.000 programów. Jest to prawdopodobnie najpotężniejszy sklep z oprogramowaniem na Świecie a z pewnością największy z tych przeznaczonych na urządzenia przenośne. A dziś okazało się, że również najbardziej liberalny. Można w nim zupełnie legalnie zakupić (także w Polsce) elektroniczną wersję manifestu politycznego totalitarnego socjalisty Adolfa Hiltera: „Mein Kampf”:

Mein Kampf w iTunes App Store

Jak widać jest to wersja hiszpańsko języczna ale oprócz samego faktu zamieszczenia takiego dzieła w znanym z niejasnych zasad akceptowania programów do dystrybucji App Store, zadziwiające dla Europejczyka jest, że zezwolono na „propagandę symboliki nazistowskiej” w postaci ikony programu przedstawiającej po prostu odznakę członka Narodowo-Socjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej z wielką nazistowską swastyką w centrum… Takie coś nie przeszło by w żadnym z „miłujących wolność” krajów Związku Socjalistycznych Republik Europejskich. Zaraz poleciały by gromy ze środowisk zbliżonych do „Gazety Wyborczej”, która rozkręciła by po raz kolejny kampanię przeciwko wolności słowa.

No chyba, że chodziło by o „Dzieła” Lenina a ikona programu przedstawiała by „niegroźny”, wręcz swojski symbol zbudowany ze skrzyżowanych: ludowego sierpa i robotniczego młota.

2 lis 2009, 22:21

Napisał: Wujek


skomentuj

dodajdo.com

Prawda prosto w twarz politruka z PO

O tym, że PO to PZPR XXI wieku, wie każdy czytelnik moich wypocin. Nie wiedzą o tym (lub nie chcą się do tego przyznać) niestety, wyborcy! No i oczywiście fakt ten starają się jak mogą negować sami PeOwiacy… Ale czasem nadarzy się okazja powiedzieć im to prosto w te zakłamane gęby:

Jeszcze trochę, drodzy towarzysze. Społeczeństwo wam podziękuję za waszą „niemoc”. Dostaniecie takiego kopa w dupę w kolejnych wyborach, że się pochowacie po kątach.

24 paź 2009, 21:35

Napisał: Wujek


skomentuj

dodajdo.com

PO idzie po Twoje pieniądze (znowu)!

Tusk idzie po Twoje pieniądze

Partia pana Donalda Tuska (a także Zbigniewa Chlebowskiego, Janusza Schetyny et consortes) gładko przechodzi nad wszelkimi kłodami jakie rzuca jej pod nogi Jarosław Kaczyński (z partii konkurencyjnej). Aferalne zamieszanie jest nawet tak naprawdę na rękę „Prezydentowi z Gdańska„. Media skupiają się na poselskich pyskówkach w Sejmie i walce o stołek przewodniczącego komisji mającej zbadać sprawki „liberałów” i w końcu rząd może sobie rządzić w spokoju, bez wścibskich pytań co bardziej dociekliwych politycznych komentatorów.

Czasem jedynie, co bardziej bezczelny minister „pochwali się” nad czym pracuje:

Podatkiem węglowym w emisję gazów cieplarnianych.

Jak dowiedziała się „Gazeta”, minister środowiska będzie namawiał kolegów z rządu, żeby taki podatek rozważyć także w Polsce. Obowiązuje on już w ośmiu, a wkrótce w dziewięciu krajach UE. (…)

– Będę rozmawiał z wicepremierem ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem o tej propozycji już w najbliższym czasie. Bo to jest genialny, bardzo prosty mechanizm, żeby mieć więcej pieniędzy na działania mające prowadzić do ograniczenie emisji CO2, także w sektorze transportowym – powiedział „Gazecie” Nowicki. (…)

Wbrew czarującej nazwie, podatek „węglowy” będzie naliczany przy sprzedaży paliw do pojazdów mechanicznych. Kierowcy, obok pijących napoje alkoholowe i palących wyroby tytoniowe to prawdziwe dojne krowy każdego socjalistycznego ustroju, a Polski w szczególności. Przypomnę, że z kwoty 4,10-4,30 zł za litr benzyny, jaką płacimy na stacjach benzynowych, zaledwie ok. jedna trzecia to koszt wytworzenia owego paliwa. Wszystko ponad, to podatki. Oprócz powszechnego podatku od towarów i usług (VAT), płacimy także podatki akcyzowy i drogowy. Ten ostatni miał w całości trafiać na budowę nowoczesnych dróg w naszym kraju. Ale stało się jak zawsze – kiedy socjaliści poczuli swoimi niezwykle wyczulonymi na jej zapach nosami forsę, od razu znalazły się ważniejsze cele na które przeznaczają owe grube miliardy rocznie. A kierowcy dalej muszą poruszać się po drogach obrażających wszelkie standardy cywilizowanego świata…

Jestem absolutnie przekonany, że kiedy uchwalony już zostanie ów „ekologiczny” podatek, to najwyżej marne ochłapy z niego trafią na „ekologię” (a i tak spożytkują je krewni i znajomi odpowiedniego królika), ale chciałbym podkreślić, że np. wprowadzając ów „genialny” podatek we Francji, jednocześnie obniżono inne podatki w ramach szczątkowej sprawiedliwości i podkreślenia pro-ekologiczności nowego rozwiązania fiskalnego. Czy możemy liczyć na podobny ruch w Polsce? Sądzę, że nie ma na to najmniejszych szans.

Pamiętajcie jedynie, że kiedy Tusk (czy szerzej: każdy socjalista) mówi, że nie będzie podnosić podatków, nie znaczy to jednocześnie iż nie wprowadzi podatków nowych!

30 wrz 2009, 23:02

Napisał: Wujek


1 komentarz

dodajdo.com

Obradowało plenum PO…

Jeden dzień i tyle złego. Łże-prawicowa Platforma Obywatelska kontynuuje swoją złodziejską działalność. Ujawniono dziś kilka decyzji jakie podejmują nasi kochani „liberałowie„:

  • Prąd będzie jeszcze droższy! Dzięki temu, że Ministerstwo Gospodarki (po co taki twór w ogóle istnieje?) dogadało się dostawcami energii elektrycznej co do satysfakcjonującego tych drugich poziomu podwyżek cen, panowie politycy „zrobią dobrze” biednym za pieniądze tych średnio zamożnych. I oczywiście liczą na rewanż przy wyborczej urnie… Szczegóły tego ultra-socjalistycznego rozwiązania tutaj: Uzgodnienia ws. cen prądu dla najuboższych.
  • Z kolei Minister Kultury z dumą ogłosił, że znalazł pieniądze na zupełnie niepotrzebny „Narodowy Instytut Audiowizualny. Gdzie znalazł? Ano tam gdzie wszyscy socjaliści szukają: w naszych kieszeniach… „NInA” ma tworzyć cyfrowe archiwum „polskiego dziedzictwa narodowego”. Kolejny dowód, że nawet teoretycznie tak mało szkodliwy urząd jak Ministerstwo Kultury w końcu zacznie dybać na nasze pieniądze. Do likwidacji! Pieniądze będą pochodzić z dotacji budżetowej (nic dziwnego, że przyszłoroczny budżet przewiduje rekordowy deficyt) i z nowego podatku! Ale uwaga! Jakby co, to Tusk podatków nie podnosi! Jedynie wprowadza nowe… Sam sens ISTNIENIA utrzymywanego z budżetu URZĘDU powołanego do cyfryzacji i dystrybucji (odpłatnej! w końcu nawet jeśli podatnicy już raz zapłacą nowym podatkiem za cyfryzację, nie znaczy że nie mogą zapłacić ponownie za udostępnienie archiwów) jest kompletnie bez sensu! Cyfryzacja jest droga tylko wtedy, kiedy przeprowadza się ją odgórnie, za państwowe pieniądze. Tak naprawdę dzisiejszy stan techniki pozwala na przeprowadzenie tego procesu szybko, tanio i efektywnie. Inna sprawa to udostępnianie. Ale to właścicielom utworów powinno zależeć na czerpaniu zysków z własnych zasobów, nie musi się tym martwić pan minister! Większość materiałów o które chodzi są w gestii TVP. Podobno ma ona problemy finansowe. Dlaczego zatem nie udostępni swoich przepastnych archiwów w Internecie? Oczywiście w jakimś normalnym, otwartym formacie a nie tak jak to robi w tej chwili ze swoimi durnowatymi serialami – w zawodnym i zamkniętym rozwiązaniu MS Windows Media… Szczegóły nowego podatku tutaj: Będzie nowy podatek.
  • Na deser informacja o tym, że polski rząd myśli nie tylko o sobie, ale (niczym kiedyś Jerzy Urban) także o „biednych” Amerykanach: polski podatnik dołoży się (skromne 100.000.000 zł), żeby firma IBM mogła postawić sobie centrum informatyczne we Wrocławiu. W centrum znajdzie zajęcie 2000 osób (czyli wychodzi skromne 50.000 zł na etat). Naiwnie zapytuję: jeśli IBM widzi potrzebę wybudowania jednego ze swoich oddziałów w stolicy Dolnego Śląska, to kurwa dlaczego ja się mam do tego dokładać?? Szczegóły tego wyjątkowo bezczelnego przekrętu tutaj: 100 mln. dofinansowania na centrum IBM.

Ponownie zapytuję:

CZY JEST JESZCZE CHOĆ JEDNA NAIWNA OSOBA, KTÓRA DALEJ WIERZY W BAJKĘ O „PRAWICOWEJ” I „LIBERALNEJ” PLATFORMIE OBYWATELSKIEJ? CZY MAJĄC POGLĄDY KONSERWATYWNO-LIBERALNE MOŻECIE W DALSZYM CIĄGU ZE SPOKOJNYM SUMIENIEM GŁOSOWAĆ NA TYCH BEZCZELNYCH KŁAMCÓW I KRĘTACZY?

No chyba, że zaraza socjalizmu wyżarła wam mózgi już do reszty…