Historia PO Polityka Polska SB Szwindelek Układ Wielki Szwindel
Napisał: admin
skomentuj
Polska bezczelność x2
Miałem dziś napisać o tym jak to Donald Tusk stracił dobrą okazję żeby być cicho, kiedy tak skomentował dzisiejszą publikację dawno zapowiadanego opracowania na temat współpracy byłego aparatczyka PZPR (później przez dwie kadencje Prezydenta RP), towarzysza Aleksandra Kwaśniewskiego z SB, w latach 1983-1989 – czyli przez praktycznie całą swoją karierę w PRL (za Gazeta.pl):
- Uważam, że jest już chyba ten czas, by podjąć szybką pracę nad ustawą, która odda IPN historykom względnie neutralnym politycznie, a nie gończym, którzy chcą kogoś koniecznie złapać i zagonić – mówił premier.
Co w mowie zrozumiałej dla zwykłego zjadacza chleba znaczy:
- Nie może być tak, że IPN robi to co robić powinien, czyli że dokumentuje wszystkie ciemne strony PRL. Przecież miał być tylko kwiatkiem do kożucha, bo tak się z towarzyszami dogadaliśmy w Magdalence. Kurtyka za dużo sobie pozwala, więc trzeba będzie Kurtykę odstrzelić i osadzić wcześniej wykastrowany IPN “świadomymi historycznie” ludźmi.
Ale informacja, którą właśnie przeczytałem na Onecie powaliła mnie po prostu na łopatki:
“Wszyscy jesteśmy nienormalni” – pod takim hasłem ruszyła kampania łódzkiej fundacji “Jaś i Małgosia”, która zmienić ma stosunek Polaków do osób niepełnosprawnych umysłowo. Przedstawiciele fundacji zaapelowali też do polityków o wzięcie udziału w sesji fotograficznej z niepełnosprawnymi umysłowo dziećmi.
W ramach kampanii w największych polskich miastach w grudniu pojawią się billboardy i wielkoformatowe reklamy, na których będzie można zobaczyć zdjęcia dwóch dziewczynek z zespołem Downa obok zdjęć osób zdrowych, ale pokazanych w “zwariowany” sposób. Ponad 500 razy w kilku kanałach wyemitowane zostaną też spoty telewizyjne.
Jeżeli będą billboardy, reklamy i spoty w telewizji na skalę masową to znaczy, że fundacja stojąca za tą “akcją” dorwała się do jakichś publicznych pieniędzy. NIE MA INNEJ MOŻLIWOŚCI. Ostatkiem sił pytam: SKĄD ŻEŚTA TĘ KASĘ WYRWALI? Z KTÓREGO FUNDUSZU? KTO SIĘ ZGODZIŁ NA TO, ŻEBY PIENIĄDZE Z NASZYCH PODATKÓW POSZŁY NA TAK DEBILNY CEL?!
I kwestia kluczowa: CZY TO SIĘ KIEDYKOLWIEK SKOŃCZY???
Faszyzm to za mało
Unia Europejska to piękna idea. Była. Kiedyś.

Teraz wszystkie bez wyjątku posady urzędnicze w organach powstającej w bólach Wspólnej Europy zajmują krypto faszyści, marzący jedynie o jak największej władzy i jak największym podporządkowaniu sobie Europejczyków. Przynajmniej tak to ostatnio wygląda…
Komisja Europejska zarekomendowała w środę państwom Unii Europejskiej zaszczepienie przeciwko sezonowej grypie 75 procent populacji w wieku powyżej 65 lat. Zasady te powinny być wprowadzone w danym kraju najpóźniej do zimy na przełomie lat 2014/2015. Do tego czasu osoby w wieku ponad 65 lat stanowić będą jedną czwartą unijnego społeczeństwa.
W Unii Europejskiej powikłania po zwykłej grypie powodują śmierć 40-200 tysięcy osób rocznie. Grypa dotyka częściej osoby starsze, które mają większe problemy ze zdrowiem, powodując komplikacje, takie jak na przykład zapalenie płuc.
Według Komisji Europejskiej, szczepienia są optymalnym rozwiązaniem ograniczającym skutki grypy.
Postępy we wprowadzaniu euro-postępu powodują, że proste porównywanie UE do III Rzeszy to w mojej opinii zbytnie uproszczenie. Tu powstaje coś bardziej wszechobecnego, twór niczym z utopijnych dzieł najlepszych autorów fantastyki ubiegłego wieku. Kilkadziesiąt lat temu tylko o tym czytaliśmy. Dziś to się dzieje. Unia dba, Unia daje, Unia wspomaga, Unia popiera, Unia zarządza, Unia nakazuje, Unia zabrania… Unia wie lepiej. Czy rzeczywiście?
Model wprowadzany w życie przez unijnych urzędników to twórcze rozwinięcie totalitaryzmu Hitlera. Ingerować w każdą dziedzinę ludzkiego życia. Od narodzin, przez wychowanie, aktywność zawodową, nie lekceważąc czasu odpoczynku. Gdyby jeszcze euro komisarzom przyświecały godne poparcia cele. Gdyby szanowali wolność jednostki, byli gotowi współdziałać z ludźmi reprezentującymi różne poglądy, różne sposoby na gospodarkę, to może i mogło by to dać dobre efekty. Ale obecni władcy Unii Europejskiej wywodzą się praktycznie bez wyjątków z pokolenia “dzieci-kwiatów”, czerwonych rewolucjonistów przełomu lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku. Polska “komisarka” (Danuta Huebner), nie miała szansy uczestniczyć w “festiwalu wolności” jaki miał miejsce na Zachodzie w 1968 roku, za to pochodzi z rodziny o silnych tradycjach SB-eckich i w młodości była po prostu członkinią PZPR… Tacy ludzie nami dziś rządzą. I wprowadzają neofaszyzm.
Choć podkreślam – dokonania towarzysza Adolfa Hitlera były być może bardziej spektakularne niż mozolna robota ich pogrobowców z Brukseli, ale jak wiadomo najlepiej uczymy się na cudzych błędach – eurotowarzysze mają plan, który (według nich) nie zawali się jak prowizorka wodza 1000-letniej Rzeszy. Nazywanie ich po prostu faszystami to jakby nazywać Ala Capone “kieszonkowcem”. Tutaj potrzeba szerszych, nowych określeń. Nowej definicji. Mamy do czynienia z czymś wielkim. Wszechogarniającym. I oby zawaliło się jak najszybciej od zbyt wielkiego apetytu. Niech ten lewiatan XXI wieku zakończy swój sromotny żywot, albo przekształci się w pięknego motyla. Jeszcze jest na to szansa.
Ale oczywiście: żeby tak się stało, musicie zmienić swój głos!
I ty kup sobie Wałęsę!
Jeżeli istnieje jeszcze choć jeden debil, który ufa Lechowi Wałęsie i jego podłym kłamstwom, to jest po prostu tępakiem głupszym nawet od samego naszego “noblisty”.
Czy takiemu sprzedajnemu, bezczelnemu prostakowi można wierzyć? Czy można przyjmować za dobrą monetę jego tłumaczenia, wbrew oczywistym dowodom, że był zawsze przeciw, że nie współpracował, że się nie złamał i że (to już szczyt bezczelności) samodzielnie POKONAŁ KOMUNIZM, jeśli teraz widać jak mamona tego człowieka zaślepiła już w takim stopniu, że śmieje się innym w twarz i przechwala ile to pieniędzy dostaje za sprzedaż swojego wizerunku każdemu, niezależnie od przekonań! TEN CZŁOWIEK EWIDENTNIE JEST GOTÓW WYMIENIĆ WSZYSTKO ZA PIENIĄDZE! Jak inaczej można wytłumaczyć fakt wystąpienia najpierw na zjeździe Europejskiej Partii Ludowej, która stanowi strukturę obejmującą również PO, skąd do Parlamentu Europejskiego startuje poseł Jarosław Wałęsa (starszy brat Przemysława, tego od pomroczności jasnej), syn Lecha Wałęsy, a w kilka dni później być gwiazdą kongresu Libertas, partii skrajnie opozycyjnej wobec EPL! I nie chodzi nawet o bzdurę, którą próbują wcisnąć do głów maluczkim Niesiołowski, czy Olejnik, że Libertas to partia “antyeuropejska”, co jest bzdurą dokładnie taką samą, jak stwierdzenie iż NSDAP to “skrajna prawica”! Libertas jest partią antybiurokratyczną, której celem jest wyrwanie powstającej Unii Europejskiej z paszczy pożerającej ją kasty urzędniczej, na której czele usadowili się prawdziwi władcy nieprzebranych bogactw Starego Kontynentu, czyli unijni komisarze. Owi współcześni kacykowie postanowili umocnić swoją władzę najpierw za pomocą Konstytucji UE, a gdy to się nie udało, poprzez jego przeredagowaną wersję, nazwaną “Traktatem Lizbońskim”…
Drogi Stefanie, szanowna Moniko! Zaprawdę powiadam wam: można być za Wspólną Europą i jednocześnie PRZECIW “Lizbonie”!
Ale wróćmy do niechlubnego tematu tego tekstu.
Dla mnie widocznym znakiem jest dzisiejsza wypowiedź jednego z ostatnich bezrefleksyjnych popleczników Wałęsy, byłego lewicowego działacza związkowego, Władysława Frasyniukahttp://www.dziennik.pl/polityka/article372837/Frasyniuk_Dzis_wstydze_sie_za_Walese.html:
(…)
To dlaczego Wałęsa tam poszedł?
Pokazuje swoje własne ja. Świetnie go znam, on w 70 proc. ma tzw. umysł chłopski, taki spryt chłopski. Ale z tym wiążą się też negatywne cechy, jak pazerność, nadmierne przywiązanie do materialnych wartości. Jak przywódca “Solidarności” mówi, że wziął kasę, i to nie małą, i śmieje się z dziennikarzy, że nisko go oceniają, bo tylko na 50 tys. euro, to jest to kompromitujące. Człowiek, który jest symbolem Sierpnia ‘80, takich rzeczy nie powinien robić. Nie powinien także robić niczego dla kasy. On nie jest człowiekiem, któremu brakuje na chleb. Jest człowiekiem zamożnym. I powinien mieć godność człowieka “Solidarności” i nie schylać się po każde pięć złotych.
Fakt, że Wałęsa wziął wynagrodzenie od Libertas świadczy o pazerności?
On ma taką cechę: grabie grabią do siebie. Dobra doczesne są dla niego niezwykle ważne. Nie pierwszy raz to pokazał. (…)
Frasyniuk zawsze bronił Wałęsy. Za każdym razem, gdy wychodziły na jaw kompromitujące TW “Bolka” dokumenty, Władek niezmiennie podtrzymywał mit przywódcy “Solidarności”… Ale jak widać: “oj, przebrała się miareczka“.
I ty, niewierny Tomaszu, musisz dotknąć rany aby uwierzyć?
Larum graj
Aj waj! Larum grają! Wczoraj Lech Wałęsa (TW “Bolek”), dziś Aleksander Kwaśniewski (TW “Alek”)… A na kogo spadnie katowski miecz jutro? Kto dostanie pocałunek śmierci pojutrze??
Tego boi się Wojciech Olejniczak (SLD). I dlatego w wielkim pośpiechu zapowiada wniosek o odwołanie Janusza Kurtyki ze stanowiska szefa IPN-u.
Drogi Wojciechu! Nie podążaj tą drogą, albowiem zła ona jest i grzechem wielkim jedynie obciążana twa dusza nieśmiertelna będzie po wsze czasy! Czyż to Janusza Kurtyki wina, że i TW “Bolek”, i TW “Alek” i inni, nie znani na razie Tajni Współpracownicy weszli na drogę donosicielstwa? Czy prawe serce szefa IPN mogło by bić spokojnie posiadając wiedzę o prawdziwym obliczu “pogromcy kapitalizmu” Lecha Wałęsy? Czy TY, o zacny Wojciechu, będąc na miejscu owego Janusza, zmilczał byś haniebnie i po trzykroć zaparł się PRAWDY, która zaprawdę cnotą jest najpierwszą i którą to kwiat polityki polskiej na pierwszym mieć miejscu powinien?
Zwłaszcza tak przystojny (co chórem potwierdzą wszystkie fanki “M jak Miłość” – to ta estetyka) kwiat jak TY.
Dopieścili Bolka
“Największy żyjący Polak” nie kazał się długo prosić. Już dziś brylował na konferencji z okazji “20. rocznicy upadku komunizmu w Polsce”. Jeden z głównym sprawców bezbolesnej (dla komunistycznych oprawców) transformacji PRL w RP jest dziś fetowany jako ten, który “pokonał komunizm”! Człowiek, za którego prezydentury bezpowrotnie stracono szansę na oczyszczenie Polski z eSBecko-socjalistycznych szumowin, przez co dziś dożywają sobie oni spokojnej starości dodatkowo opływając w zagrabione nam wszystkim majątki! Zamiast pracować dla przyszłości Polski, Lesiu wolał czyścić archiwa ze swoich teczek…
Co spowodowało odwołanie straszliwej groźby emigracji przez Wałęsę? Może to pokiwanie przez premiera Tuska palcem w kierunku prezesa IPN? Ostrzeżenie, że jak dalej będzie badać przeszłość Wałęsy i (co gorsza) publikować wyniki swoich badań to premier zabierze mu pieniążki? A może szczere słowa wiodącego posła PO, Janusza Palikota, że “ten IPN to trzeba zlikwidować”? Czy raczej wiernopoddańcza demonstracja Tomasza Lisa, który w swoim wczorajszym show nie zawracał sobie głowy zadawaniem Wałęsie merytorycznych pytań a jedynie mile łechtał jego rozbujane ego przytakując mu we wszystkim i szczerze oburzając się na młokosa ośmielającego się podgryzać spiżowy pomnik Noblisty… Oglądając Lisa z trudem powstrzymywałem się od torsji… Nie można mieć najmniejszych wątpliwości, że Tomek szykuje się na wielką karierę polityczną i namaszczenie przez Lecha Wałęsę, na którego niezbyt rozgarnięty elektorat ma chrapkę, było by dla niego nie lada atutem. W każdym bądź razie ostatni raz tak dużą ilość ohydnej wazeliny można było oglądać jedynie w czytanych przez pana Andrzeja Łapickiego kronikach filmowych z okresu stalinowskiego…
Lech Wałęsa – Idea i Historia
Polecam obejrzenie relacji ze spotkania z Pawłem Zyzakiem, autorem biografii politycznej Lecha Wałęsy:
Spotkanie miało miejsce kilka dni temu w Gdynii. Oprócz autora, głos zabrali również m.in. Sławomir Cenckiewicz, Krzysztof Wyszkowski i Anna Walentynowicz.
Koniec fałszywej legendy
Były prezydent RP, Lech Wałęsa w końcu odchodzi na polityczny śmietnik. Robi to w swoim osobistym, oryginalnym stylu, czyli najgłupiej jak można:
Nie żartuję
W związku z kolejnym bezkarnym atakiem na mój życiorys { za paszkwilem, gniotem Cenckiewicza zrobionym z dopasowywanych z całej dokumentacji SB ,różnych kserokopii donosów i raportów SB ] tym razem juz w kolejnym ataku Zyzak , bez żadnych nawet kserokopii, całkowicie od początku do końca ze zmyślonymi obrzydliwymi barbarzyńskimi pomówieniami .
W związku z tym że te ataki wychodzą z instytucji demokratycznych struktur Państwa , o które walczyłem .
Do chwili opanowania w obowiązującym prawie rezygnuje z wszelkiego uczestnictwa w rocznicowych uroczystościach i podobnych spotkaniach .
Demokratyczne Państwo nie może w nieskończoność na cos podobnego pozwalać .
Walczyłem o inne Państwo i inne zachowanie przedstawicieli struktur tego Państwa .
Mimo wszystko od struktur demokratycznego Państwa żądam poszanowania prawa i wyroków sądów , sprawach wątpliwych , a istotnych podjęcia wyjaśnień..
Jeśli i to nie pomoże w następnym ruchu zwrócę wszystkie nagrody i zaszczyty . [poproszę dzisiejszych właścicieli tych pamiątek o zwrot do ofiarodawców ] w następnym ruchu wyjadę z Kraju ]. L.Wałęsa
Wałęsa idzie tutaj śladami jednego ze swoich byłych najbliższych współpracowników, teraz jednego z największych wrogów, czyli Jarosława Kaczyńskiego z jego słynnym “nikt nie będzie nam wmawiać, że białe jest białe a czarne jest czarne“. “Nasz” Lechu chce żebyśmy byli ślepi na pomału przebijającą się do co raz szerszej masy Polaków smutną prawdę o jego kontaktach z SB w latach 70-tych, o układzie z Magdalenki, o próbach zacierania śladów kiedy Wałęsa był prezydentem…
Są to fakty bolesne, sprawy wciąż pełne niejasności i wciąż żywotnie wpływające na obecne polityczne status quo. Cały gang rządzący od 20 lat Polską jest w te sprawki zamieszany (od głównej siły sprawczej, czyli pogrobowców PZPR, przez “panie Waldku pan się nie boi” PSL, aż po “liberałów” z PO).
Czy Wałęsa spełni swoje gro¼by? Nie sądzę. Patrząc jak do tej pory realizował swoje pogróżki np. wobec Cenckiewicza, czy IPN (miał żądać bodajże milion euro od każdego kto będzie go posądzał o kontakty z SB), jestem przekonany, że niestety będziemy dalej zmuszeni oglądać go polskiej TV i czytać jego wypociny na blogu.
Tako pisze Noblista
Uwaga, poni¿ej cytujê s³owa jakie napisa³ zacny polski Noblista, wyzwoliciel Europy spod jarzma komunizmu, zbawca Narodu, Lech Wa³êsa (pisownia oryginalna):
Kto z Was mia³ kontakty i zerwa³ z SB w tamtym czasie, a¿ siê prosi przyk³ad i wyja¶nienie dla niepowa¿nych wnuków z pnia UB typu Cêckiewicz? Jako przywódca rewolty z 1970 r. musia³em rozegraæ to sam do mo¿liwego koñca . Rozegra³em jak potrafi³em najlepiej .Kontakty z Sb by³y tylko w tej koncepcji. Kiedy Sb wydawa³o sie, ¿e mog± byæ inne odmówi³em wszelkich rozmów i kontaktów z ca³kowita odmowa zeznañ .Wnuk Ub-eka chce wybieliæ tym sposobem dziadziusia , udowodniæ ze by³ podobny do Wa³êsy , albo z ta my¶l± zwerbowa³ i przygotowa³ Wa³êsê .Wielki bohater z UB Ceckiewicz .Czy mo¿na dopuszczaæ do tego typu dokumentacji ludzi z rodowodem i wychowaniem U-beckim jak w przypadku historyka i literata Ceckiewicza .Niech najpierw opisze rolê swego dziadka Ub-eka .
Od siebie tylko dodam, ¿e ten prostak Wa³êsa te¿ mnie kiedy¶ obrazi³ w podobny sposób, wymy¶laj±c od “SB-eckiej rodziny”. Boli TW “Bolka”, gdy mu siê przypomina niejasn± przesz³o¶æ…
Kanty “Okr
Pan Rafa³ A. Ziemkiewicz bardzo sprawnie podsumowa³ to, do czego sam niedawno doszed³em:
Mo¿na by³o siê spodziewaæ, ¿e rocznica Okr±g³ego Sto³u zostanie wykorzystana do powtórzenia po raz kolejny, jeszcze g³o¶niej ni¿ dot±d, rozmaitych fa³szów. W istocie by³o gorzej, ni¿ siê na to zanosi³o. Czytelnik, widz i s³uchacz mediów przysypani zostali lawin± g³upstw, k³amliwych stereotypów i zupe³nie oderwanego od historycznych faktów samochwalstwa uczestników tamtych wydarzeñ.
Sk³ada³y siê one na bajkê o “najwiêkszym historycznym sukcesie” Polaków w XX wieku. Sukcesie odniesionym jakoby dlatego, ¿e komunistyczni genera³owie (którzy jak gdyby pojawili siê dopiero w tym momencie dziejów i ich reputacji nie obci±¿a nic, co mia³o miejsce wcze¶niej) w poczuciu odpowiedzialno¶ci postanowili oddaæ w³adzê opozycji, a dzia³acze tej¿e opozycji z nie mniejsz± odpowiedzialno¶ci± powstrzymali siê od zemsty i w³±czyli ich w proces budowania demokracji i wolnego rynku. Wiêkszo¶æ z tego, co w ostatnich dniach dotar³o do Polaków w tzw. przekazie medialnym (rekordy mitotwórstwa pobite zosta³y podczas rocznicowej sesji w Sejmie), nie wytrzymuje jednak konfrontacji nie tylko z dokumentami, ale i ze zdrowym rozs±dkiem. Dlatego, nie wg³êbiaj±c siê w polemiki z poszczególnymi wypowiedziami, trzeba przypomnieæ rzeczy oczywiste.
Ca³y tekst mo¿na przeczytaæ na stronie Rzeczpospolitej: “Sterta Bzdur o Okr±g³ym Stole”.
Gor±co polecam!
Prawo? Jakie prawo!
Cieszę się, że tow. generał Czesław Kiszczak, prawdziwy ojciec III RP, raczył rozwiązać nieco język z okazji dwudziestej rocznicy “okrągłego stołu”. Dzięki temu bohater Solidarności, Lech Wałęsa, pokazał nieco wyraźniej swoje prawdziwe oblicze (pisownia oryginalna):
Kłamać nie chcę a prawda jest nie ciekawa i nie na czasie . Są inne czasy i wymagają w wielu tematach odwrotnego zachowania i postępowania jakie bywało w tamtych czasach zniewolenia.
Od dawna , właściwie od zawsze unikałem udziału , spotkań , akademii i wystąpień na ; temat rozmów , negocjacji , okrągłego stołu , rocznic z tymi sprawami związanych , ale w tej sytuacji i w tych sprawach wypowiadają się często moi dawni przeciwnicy .
Opowiadają niekiedy absurdy i niedorzeczności to zmusza mnie do chwilowego odblokowania się . Powtarzam nie chciałem i nie chciałbym o tej przeszłości mówić .
Przeszło i dobrze że minęło .
Poprzednie pokolenie moich rodziców przekazało mnie i nam to mówiąc na skróty ; że zostaliśmy zdradzeni w 1939 i w 1945 r . Tak dostaliśmy się w orbitę sowiecka i komunizmu , przekazując jednocześnie nadzieje że kiedyś uda się z tego uwolnić i tak kształtowany od zawsze wyrosłem na śmiertelnego antykomunistę . Nic tylko bezdyskusyjnie zniszczyć komunizm . Dlatego wszystko w czym żyłem i uczestniczyłem prowadziło mnie i podporządkowało było tylko w tym jedynym kierunku. A więc etapowe zgadzanie się , ugody deklaracje , tylko po to by obalić komunizm zgodnie z testamentem poprzedniego pokolenia .
Czy o tym mogę ja główny prowadzący w tym kierunku z lubością opowiadać , chyba nie , wszyscy inni uczestnicy w tych procesach z różnych powodów tak . Tak rozumując ciesząc się z ostatecznego sukcesu będę unikał tych tematów, bo są nie ciekawe i nie wychowawcze , nie pasujące do tych już nowych wyzwolonych czasów i nowych prostszych możliwych zachowań .Przepraszam , dziękuję .LW
Więcej tutaj: “Czasem mam kaca moralnego”.
Ale nie o tym teraz.
Gwiazda nowej (lepszej, bo politpoprawnej) telewizji, Bogdan Rymanowski, przeprowadził wywiad ze wspomnianym na wstępie towarzyszem generałem. Jako sługus medium powstałego w niejasnych okolicznościach (założonego przez osoby o niejasnych powiązaniach), nie mógł pytać o rzeczy ważne, czy choćby ciekawe. Dla przykładu “jak generał dobierał sobie opozycjonistów”, “czy wśród przedstawicieli strony opozycji byli ludzie nie będący kiedykolwiek agentami SB”, czy choćby “na czym najbardziej zależało opozycji”. Zamiast tego wypytywał wiekowego wojskowego o sprawy trzeciorzędne (śmierć dwóch księży związanych z Solidarnością). Słusznie tedy Kiszczak zdenerwował się, przerwał wywiad i nie wyraził zgody na publikację zarejestrowanego materiału. Ale cóż na to TVN:
TVN24 nie mogła wyemitować całości rozmowy, bo – na mocy prawa prasowego – Kiszczak nie zgodził się na emisję wywiadu. Telewizja TVN24 zdecydowała się jednak nadać końcówkę nagrania, aby wyjaśnić zaistniałą sytuację.
Czyli prawo prawem, ale my jesteśmy przecież TVN! My wiemy lepiej. My możemy więcej!
Mam nadzieję, że Czesław Kiszczak wytoczy bogatej spółce Waltera proces o grubą kasę i nie dość, że go wygra, to jeszcze Rymanowski będzie musiał go publicznie przeprosić. Jeżeli tak się nie stanie, to co może być następne? Jak ma działać Państwo Prawa w kraju, gdzie prawo ostentacyjnie się ignoruje?



