20 lat… i starczy!
Czerwona kartka od Internautów dla Gazety Wyborczej:
Serwis był tutaj: www.dziekujemy.pl ale chwilowo (?) nie działa…
Był zbyt popularny i serwer się przeciążył, czy był zbyt popularny i dostał cios w plecy od “nieznanych sił”???
A Sejm bawi się nadal…
Wyniki ankiety jaką zamieszczono dziś na stronie wiadomosci.onet.pl:
Wczoraj ten sam Onet rozpisywał się o wynikach “badania preferencji wyborczych”, gdzie PO uzyskało porażające 58% poparcia. Wzięto pod uwagę odpowiedzi trzystu kilkudziesięciu respondentów… Narazie na pytanie powyższej ankiety odpowiedziało jak widać ponad 66 tysięcy osób! Czy to o czymś świadczy?! Czy o tym się będzie mówić jutro w telewizji? Czy napiszą o tym gazety??
Dopieścili Bolka
“Największy żyjący Polak” nie kazał się długo prosić. Już dziś brylował na konferencji z okazji “20. rocznicy upadku komunizmu w Polsce”. Jeden z głównym sprawców bezbolesnej (dla komunistycznych oprawców) transformacji PRL w RP jest dziś fetowany jako ten, który “pokonał komunizm”! Człowiek, za którego prezydentury bezpowrotnie stracono szansę na oczyszczenie Polski z eSBecko-socjalistycznych szumowin, przez co dziś dożywają sobie oni spokojnej starości dodatkowo opływając w zagrabione nam wszystkim majątki! Zamiast pracować dla przyszłości Polski, Lesiu wolał czyścić archiwa ze swoich teczek…
Co spowodowało odwołanie straszliwej groźby emigracji przez Wałęsę? Może to pokiwanie przez premiera Tuska palcem w kierunku prezesa IPN? Ostrzeżenie, że jak dalej będzie badać przeszłość Wałęsy i (co gorsza) publikować wyniki swoich badań to premier zabierze mu pieniążki? A może szczere słowa wiodącego posła PO, Janusza Palikota, że “ten IPN to trzeba zlikwidować”? Czy raczej wiernopoddańcza demonstracja Tomasza Lisa, który w swoim wczorajszym show nie zawracał sobie głowy zadawaniem Wałęsie merytorycznych pytań a jedynie mile łechtał jego rozbujane ego przytakując mu we wszystkim i szczerze oburzając się na młokosa ośmielającego się podgryzać spiżowy pomnik Noblisty… Oglądając Lisa z trudem powstrzymywałem się od torsji… Nie można mieć najmniejszych wątpliwości, że Tomek szykuje się na wielką karierę polityczną i namaszczenie przez Lecha Wałęsę, na którego niezbyt rozgarnięty elektorat ma chrapkę, było by dla niego nie lada atutem. W każdym bądź razie ostatni raz tak dużą ilość ohydnej wazeliny można było oglądać jedynie w czytanych przez pana Andrzeja Łapickiego kronikach filmowych z okresu stalinowskiego…
Radio kłamie
Kiedy w pierwszym programie Polskiego Radia jest czas największej słuchalności? Prawdopodobnie w okolicach południa. Dziś w serwisie o godzinie 13 spikerka odczytała radosnym głosem, że w niedalekich ode mnie Świebodzicach ujawnił się światowej klasy talent informatyczny!

Marcin już potrafi korzystać z programów na swojej Nokii.
26 letni absolwent liceum świebodzickiego i PWSZ w Legnicy, Marcin Grygiel, dokonał rzeczy niemożliwej i uruchomił system operacyjny Windows na zwykłym telefonie komórkowym… Według spikerki jest to nie lada wyczyn, bo Windows na komórce to rzecz powszechna, ale w wersji specjalnej: Windows Mobile, a dzielny Marcin miał uruchomić wersję “normalną”. Podobno już ma propozycje pracy zza granicy. Zabrakło jeszcze na końcu informacji typowego apelu o walkę o stworzenie młodym zdolnym odpowiednich warunków do rozwijania swoich nadzwyczajnych talentów w Ojczyźnie…
Gdybym był w tej dziedzinie tzw. lajkonikiem, to zamyślił bym się jeno nad potęgą umysłu świebodziczanina i przeszedł nad tym do porządku dziennego. Ale troszkę o się na tym znam i wiem, że zasługą Marcina G. jest jedynie wielka cierpliwość!
Otóż wszystko czego on dokonał, to za pomocą ogólnie dostępnego, świetnego emulatora środowiska MS-DOS, czyli programu DOSBox dla systemu Symbian S60 (systemu operacyjnego telefonu Nokia N95) wykonał instalację archaicznego Windows 3.1 z odpowiednich obrazów dyskietek.
Ponieważ emulacja nie jest zbyt szybka (jak to emulacja), a i w normalnych warunkach (czyli np. na komputerze PC z procesorem Intel 386 i 4 MB pamięci RAM) taka instalacja może trwać z godzinę, to na komórce mogła zająć godzin kilka… I to wszystko. Cała zasługa Marcina jest porównywalna z osiągnięciem jakim było by podłączenie do nowoczesnego peceta z Windows Vista zakurzonego napędu dyskietek 5,25″ i wczytanie do programu Microsoft Word 2007 z takiej dyskietki dokumentu tekstowego np. z edytora WordPerfect 6.0 z 1993 roku.
A teraz konkluzja: jakie bzdury z dziedzin nam nie znanych są nam przekazywane co dzień z radia?
Wigilia z Wojew
Na ‘Onet.pl’ zaatakowa³ mnie nag³ówek: Najlepsi go¶cie na Wigiliê – Tusk i Wojewódzki. O g³upszym po³±czeniu dawno nie s³ysza³em (oczywi¶cie chodzi o Wojewódzkiego i Wigiliê, a nie o Wojewódzkiego i Tuska), wiêc zajrza³em dalej. A dalej by³o jeszcze gorzej:
Wigilijnego karpia polscy internauci najchêtniej zjedliby w towarzystwie polskiego premiera Donalda Tuska oraz kontrowersyjnego showmana znanego z TVN – Kuby Wojewódzkiego – wynika z raportu “¦wiêta w oczach internautów”, który cytuje serwis dziennik.pl.
Tu¿ za nimi w ¶wi±tecznej kolejce do wigilijnego sto³u staliby prezydent Lech Wa³êsa, piosenkarka Dorota Rabczewska, szerzej znana jako Doda, i profesor W³adys³aw Bartoszewski.
S³usznymi w tym ¶wietle wydaj± siê komentarze internautów:
- Coz… jakies 70% internautow to ameby intelektualne…
- CHYBA SIÊ PO-RZYGAM , KARP WIGILIJNY BY SIÊ PRZEKRÊCI£ NA PÓ£MISKU…
- Najlepszy jest zestaw” Doda-Bartoszewski “.Komu¶ przyda³by siê psychoanalityk – albo k±piel w zimnej wodzie…
Ale fakty s± nieco inne a Onet (jak zwykle) je przekrêca. Kiedy pogrzebie siê trochê dalej i dotrze do ¼ród³a, czyli do raportu z badania “¦wiêta w oczach internautów” firmy IMAS, szczegó³y nie s± takie jak chce “redaktor” Onetu:
Gdyby Internauci mieli zaprosiæ na ¦wiêta kogo¶ ze znanych, ¿yj±cych Polaków, najchêtniej zasiedliby do wigilijnego sto³u z osob±, któr± znaj± z telewizji. IMAS International poprosi³ respondentów o otwarte, spontaniczne wskazanie, kogo – ze znanych i ¿yj±cych obecnie Polaków – zaprosiliby do wigilijnego sto³u. Okaza³o siê, ¿e najczê¶ciej wymieniani s± dziennikarze i prowadz±cy programy telewizyjne (23,1%) Dwie pierwsze pozycje w tym gronie zajmuj± naczelni showmani stacji TVN, czyli Kuba Wojewódzki (5,1%) oraz Szymon Majewski (3,0%).
Drug± co do popularno¶ci grup± osób s± politycy. Prawie 20% ankietowanych chcia³oby zje¶æ kolacjê wigilijn± z zawodowym politykiem, najpopularniejszym w¶ród nich (ale tak¿e w ca³o¶ci odpowiedzi) okaza³ siê Donald Tusk (blisko 7% spontanicznych wskazañ). Kolejnym czêsto wymienianym politykiem spontanicznych by³ nasz by³y prezydent Lech Wa³êsa (3,9%) oraz prof. W³adys³aw Bartoszewski (3,1%). Obecny prezydent Lech Kaczyñski uzyska³ 1,3% odpowiedzi i znalaz³ siê na 13 pozycji w tym rankingu.
Kolejne 13% respondentów do towarzystwa podczas Wigilii zaprosi³oby muzyków przede wszystkim Dorotê Rabczewsk± (3,6%) znan± wszystkim jako Dodê oraz Agnieszkê Chyliñsk± (1,5% wskazañ), której nowe oblicze mamy mo¿liwo¶æ obserwowaæ w gronie jury jednego z programów rozrywkowych. Do tego grona w dalszej kolejno¶ci do³±czyliby: Kasia Kowalska, Kasia Nosowska i zespó³ Feel.
Je¿eli chodzi o sportowców najbardziej popularni okazali siê Robert Kubica i Adam Ma³ysz, w przypadku kabaretów – Ani Mru Mru, a najczê¶ciej zapraszane pisarki to polska noblistka Wis³awa Szymborska oraz podró¿niczka i pisarka Beata Pawlikowska.
Ostatnie zdanie jest tu jednak kluczowe:
Nale¿y podkre¶liæ, ¿e najczê¶ciej udzielan± odpowiedzi± na to pytanie by³o „Nie zaprosi³(a)bym nikogo”, wiêkszo¶æ ankietowanych odpowiada³a, ¿e s± to ¶wiêta rodzinne i zamierzaj± spêdziæ je tylko w gronie najbli¿szych.
Czyli: nie jest z nami tak ¼le! Mimo tego, ¿e jeste¶my bombardowani “autorytetami” z ka¿dego medium, jest w nas (w wiêkszo¶ci z nas) na tyle zdrowego rozs±dku, ¿eby nie wpuszczaæ tych napuszonych pawianów do domu. Ale ilu czytelnikom chcia³o siê dotrzeæ do sedna sprawy? Ilu po prostu “³yknê³a” nag³ówek krzycz±cy wprost: Polacy chc± ¶wi±t z Wojewódzkim!
Ja ju¿ naprawdê nie wiem, czy to wci±¿ zwyk³a g³upota pseudo dziennikarzy, czy jednak mo¿a mozolna “praca u podstaw” wys³anników politycznej poprawno¶ci spod znaku z³otego sierpa i m³ota otoczonego dwunastoma gwiazdami, na niebieskiej fladze…
Dlaczego nie lubi
Szanowny panie Wa³êsa.
Nie interesuje mnie czy pan by³e¶ agentem – czy nie. Zbyt wiele w tej sprawie jest niejasno¶ci, za du¿o akt zosta³o zniszczonych, ¿eby móc jednoznacznie wydaæ w tej chwili werdykt. Mam tylko nadziejê, ¿e kiedy¶ poznamy ca³± prawdê.
Nie lubiê pana nie z powodu tego, ¿e mia³e¶ pan (bli¿sze lub dalsze) kontakty z komunistami i nie wiadomo kiedy (je¶li w ogóle) one usta³y. Znacznie gorsze w moim odczuciu jest to, ¿e jeste¶ pan uparcie promowany jako najwiêkszy ¿yj±cy Polak a nie reprezentujesz sob± absolutnie ¿adnych warto¶ci, mo¿e oprócz za¶ciankowego katolicyzmu. Pana tajne uk³ady z wierchuszk± komunistycznej partii ludowej polski (PZPR) odbijaj± siê nam wszystkim czkawk± do dzi¶. Nocny zamach na legalny Rz±d RP to najczarniejsza karta we wspó³czesnej historii mojego kraju (i nie licz pan, ¿e “jak nie bêdziemy o tym mówiæ – to ludzie zapomn±”). Pañska prezydentura to szereg pora¿ek, kompromitacji i zwyk³a ¿enada kiedy musia³em ogl±daæ pana nieporadne wypowiedzi w TV (dziêkuj pan Bogu za ¶.p. Falandysza) by³o mi po prostu wstyd. Ca³e pana szczê¶cie w tym, ¿e jego wypowiedzi musz± byæ t³umaczone, ¿eby mog³y byæ zrozumiane na gremiach miêdzynarodowych. T³umacz zawsze mo¿e spróbowaæ prze³o¿yæ pana prywatn± wersjê polszczyzny na zrozumia³y dla obcokrajowców jêzyk, dziêki czemu masz pan z czego ¿yæ daj±c “wyk³ady” na prowincjonalnych uczelniach USA. Amerykañskie nastolatki mog± siê potem chwaliæ, ¿e s³ucha³y wyk³adu “noblisty”…
Bêdê szczery: w moim odczuciu nie zrobi³e¶ pan, panie Wa³êsa, absolutnie niczego dobrego dla Polski. Gdyby nie by³o Wa³êsy, którego dzia³ania by³y zawsze chaotyczne, nieprzewidywalne i czêsto zdecydowanie kontrowersyjne, a przez to budz±ce podejrzenia bycia manipulowanymi (co w przypadku osoby takiej jak prosty robotnik Wa³êsa mo¿e byæ ³atwe do przeprowadzenia nawet bez wiedzy manipulowanego – w koñcu robili to fachowcy), s±dzê, ¿e Polska A.D. 2008 by³a by lepsza. Bardziej wolna, bardziej przejrzysta i bez skorumpowanych postsolidarno¶ciowych elit u w³adzy. Byæ mo¿e nie odzyskali by¶my tzw. niepodleg³o¶ci w 1989 roku, a mo¿e dopiero kilka lat pó¼niej. To nic. Polacy s± cierpliwi. Lepiej wygraæ pó¼niej, ale wiêcej. Trzeba by³o skutecznie odkleiæ stare komunistyczne elity od wp³ywu na cokolwiek w RP, co pan swoj± postaw± skutecznie uniemo¿liwi³e¶.
Teraz, po 20 latach musimy, po czê¶ciowym uwolnieniu siê od komunizmu Jaruzelskiego, uwolniæ siê od euro-socjalizmu Kaczyñskiego i Tuska (ci panowie wbrew pozorom nie ro¿nia siê za bardzo: jeden to narodowy socjalista, a drugi socjalista europejski – wybór jak miêdzy tyfusem a d¿um±).
Pan straci³ ju¿ swoj± szansê na “wygranie walki o Polskê”. Niech pan lepiej odsunie siê w cieñ: “je¶li nie mo¿esz pomóc, to przynajmniej nie szkod¼”.
To jest mój komentarz do tego wpisu na blogu Lecha Wa³êsy (¿enuj±ca pisownia oryginalna):
Przeciwnicy Siostry i Bracia moi
Proszê Was na chwilê zapomnijcie ¿e jeste¶cie moimi przeciwnikami i ¿e chcecie mi dokopaæ udowadniaj±c ¿e by³em agentem .
Jest szansa aby¶cie na moim przyk³adzie nauczyli sie w trudnych sprawach dochodziæ do prawdy .
Uwierzcie na chwilê ¿e i ja sam w tej mojej sprawie pogubi³em siê ,bo tu przeplataj± sie watki prawdziwe z k³amstwami ,autentyczne fakty z podrabianymi .
Wiele akcji pisa³o ¿ycie , a wiele specjali¶ci komunistycznych , przygotowanych bezwzglêdnych s³u¿b.
Powoli dojdziemy do rozsup³ania kombinacji komunistycznej .
Nie wyci±gajcie za szybko wniosków , formuj±c oskar¿enia , jak zrobi³a to grupa Cenckiewicza .
Droga do prawdy z Waszym udzia³em , a na jej doj¶ciu parê istotnych skrzy¿owañ z pytañ ,ale innych ni¿ klasycy stawiaj± .
1]. Z sb nie zwalniano ³atwo z pracy wiêc za co zwolniono kp.SB p G.? i tu macie pe³n± odpowied¼ z lat 1970 w tej sprawie.
2].jaka role wyznaczy³o sb p.kp. G. w akcji w latach 80 by lW .nie otrzyma³ nagrody Nobla .
Jak dojdziecie do odpowiedzi w tych 2.pytaniach reszta bêdzie juz prosta .
Ja juz doczo³ga³em siê do prawdy jak to zakombinowano ,a teraz ka¿dy z Was mo¿e sam , jak bêdzie trzeba mogê podpowiedzieæ .LW
Aktualizacja, Lech Wa³êsa oburzy³ siê na moje zarzuty i odpowiedzia³ (pisownia jak zwykle oryginalna): czytaj dalej »
Przypadek Wa
Od jakiego¶ czasu zagl±dam regularnie na blog by³ego prezydenta RP, pana Lecha Wa³êsy. Z powodów oczywistych (publikacja ksi±¿ki “SB a Lech Wa³êsa”), tematy tam poruszane oscyluj± wokó³ dzia³añ S³u¿by Bezpieczeñstwa PRL. Autor zamieszcza dziesi±tki dokumentów, którymi próbuje udowodniæ ró¿ne sprawy. Oczywi¶cie najwiêcej miejsca Wa³êsa po¶wiêca na przekonywanie, ¿e nigdy nie wspó³pracowa³ z SB, a wszystko o co siê go oskar¿a to “robota SB-ecka”, “ksera z kser”, “fa³szywki” i “krecia robota”. Zadziwiaj±ca i trudna do zauwa¿enia dla zwyk³ych ¶miertelników wydaje siê byæ ró¿nica miêdzy oryginalnymi dokumentami SB (kiedy dokumenty potwierdzaj± dan± tezê Wa³êsy) i SB-eckimi fa³szywkami (zawsze kiedy dokumenty potwierdzaj± kontakty Wa³êsy z SB). Granica owa jest oczywi¶cie jasno widoczna dla umys³u Lecha…
Wa³êsa zamieszcza wielokrotnie te same skany dokumentów, bardzo czêsto te¿ komentuje (choæ regularnie idzie na ³atwiznê wklejaj±c te same fragmenty swoich wypowiedzi – nie zawsze na temat), a tak¿e cenzuruje komentarze innych masowo kasuj±c te, które w najmniejszym nawet stopniu s± mu nieprzychylne. Jako osoba raczej nieprzychylna Wa³êsie (czy szerzej: solidaruchom), moje komentarze s± dosyæ zjadliwe i wiele z nich zosta³o usuniêtych. Nawet zastanawiam siê nad stworzeniem sekcji na tym blogu po¶wiêconej moim wypowiedziom skasowanym przez ex-prezydenta…
Oryginalny jêzyk Wa³êsy jest fascynuj±cy sam w sobie (nieporadno¶æ jêzykowa by³ego prezydenta jest wprost pora¿aj±ca). Czasem czytelnicy s± raczeni tekstami, które Lechu sprzedaje ró¿nym mediom jako felietony Wa³êsy (np. dla Wirtualnej Polski), a które ewidentnie spod jego rêki nie wychodz± (³atwo je odró¿niæ – s± pisane z zachowaniem zasad ortografii, gramatyki i interpunkcji jêzyka polskiego).
Przeciętny wyborca PO
Piękne, po prostu piękne:
Przeciętny wyborca PO jest pracowity jak Tusk, wykształcony jak Bartoszewski uprzejmy jak Niesiołowski, obiektywny jak TVN24, prawdomówny jak Michnik, kulturalny jak Palikot, zorganizowany jak Pitera i przystojny jak Ćwiąkalski. PO prostu nadczłowiek =homo sovieticus.
~obłuda, 2008-06-07 23:00
Komentarz do jakiegoś bzdurnego wpisu posłanki Nykiel (PO) z jej bloga.
Ja bym jeszcze do tego dodał: powabny niczym Hanna Gronkiewicz-Waltz, szczery niczym Bronisław Komorowski, godny zaufania niczym Michał Boni no i po pierwsze rzetelny niczym Lech Wałęsa.
Towarzysze czuwają
Przełom wieku XX i XXI można będzie chyba zupełnie zasłużenie nazwać “Epoką Wielkiego Kłamstwa”. Od kilkunastu lat próbuje się niestrudzenie wbić w nasze głowy zakłamaną wersję historii, zmusić nas do nazywania czarnego – białym, czy wpoić wewnętrzny przymus, który ma w nas wymuszać pożądane przez naszych “treserów” reakcje na pewne pojęcia, czy sytuacje…
Jedną z takich, niemalże już przegranych, spraw jest próba przezwania narodowego-socjalizmu “skrajną prawicą”. Większość młodych pseudo dziennikarzy, wychowanych na “Gazecie Wyborczej”, nie użyje innego określenia niż “skrajna na prawica”, kiedy pisze o partiach, czy ruchach neonazistowskich. Po prostu wychodzi z nich kompletna głupota i nieuctwo.
Za to nieco inaczej traktowani są wszelkiej maści lewacy. W ostatnim tygodniu różne media relacjonowały sprawę doniesienia do Prokuratury Krajowej na komunistyczny portal “Lewica bez cenzury“. Autorzy serwisu najwyraźniej żyją w alternatywnej rzeczywistości i propagują jako “jedynie słuszny” ustrój marksistowsko-leninowski. To nie jest jakaś tam pseudo lewica jak SLD, czy PiS – to są prawdziwie skrajnie lewicowi komuniści, zachwycający się “dziełami” Lenina, artykułami terrorysty Che Gueavary, czy zbrodniarza Dzierżyńskiego! Na stronach “Lbc” można znaleźć już ponad 1000 tekstów zarówno wyżej wymienionych “klasyków” jak i wypociny współczesnych “gwiazd lewicy”, pokroju promowanego przez “Gazetę Wyborczą” neo-komunisty Sławoja Żiżka. Jest to oczywiście działalność niezgodna w polskim prawem, bowiem polska Konstytucja zabrania propagowania i nawoływania do stosowania praktyk totalitarnych: nazizmu, faszyzmu i komunizmu. Słusznie więc pan Wojciech Wybranowski powiadomił o tym fakcie Prokuraturę. Ma jednak pecha – pisze w “Naszym Dzienniku”. A więc w gazecie niepoprawnej politycznie. Co ma więc zrobić “Gazeta Wyborcza” – pismo któremu walka o “polityczną poprawność” przesłania wszelkie wartości? No to co zwykle… W tekście niby to o “niedobrych komunistach”, obrobić tyłek podłemu denuncjatorowi! Mniej więcej połowa notki pod tytułem “Wielbiciele Dzierżyńskiego straszą w internecie” (nota bene już w tytule jest błąd – słowo “Internet” piszemy wielką literą) zajmuje opis osoby niecnego donosiciela:
(…) Stronę wytropił Wojciech Wybranowski. Dziś jest dziennikarzem “Naszego Dziennika” i oburza się tym, że komuniści wzywają do przeszkadzania w spotkaniach przeciwników politycznych. Ale sam w latach 90. działał w poznańskiej Radykalnej Akcji Antykomunistycznej, która uprzykrzała życie lewicy, organizując np. pierwszomajowe kontrpochody i rozbijając zebrania ZSMP. W 1997 r. za obrzucenie w Paryżu jajami prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego został skazany przez paryski sąd na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu na pięć lat.
Już wcześniej na łamach “ND” oburzał się, że prokuratura nie ściga lewackich organizacji – choć polska konstytucja tak samo zakazuje istnienia organizacji odwołujących się do komunizmu jak do faszyzmu.Wczoraj na pierwszej stronie “ND” alarmuje: “Komunistyczny portal sieje terror”. Wybranowski pokazał stronę rzeczniczce Prokuratury Krajowej. – Przeglądając ją, zobaczyłam, że faktycznie są podejrzenia o publiczne nawoływanie do popełniania przestępstw, propagowanie ustroju totalitarnego i pochwalanie terroryzmu – mówi “Gazecie” prokurator Ewa Piotrowska. – Nasuwają się tu skojarzenia z propagującym faszyzm portalem Blood & Honour. Prokuratura Krajowa najprawdopodobniej zleci czynności w tej sprawie którejś z warszawskich prokuratur.
W odpowiedzi na tekst “ND” wczoraj na 1917.pl pojawiły się zdjęcia Wybranowskiego. Na jednym dziennikarz “ND” stoi na tle portretu Lenina z wyciągniętą do góry ręką (podpis: “faszysta Wojciech Wybranowski zamawia piwo”). Ale obok tego zdjęcia pojawiają się zdjęcia Wybranowskiego ze spotkania towarzyskiego. Podobne zdjęcia “wrogów białej rasy” publikuje rasistowska organizacja Blood & Honour na stronie Redwatch.
Autor strony 1917.pl Michał Nowicki nie odpowiedział nam wczoraj, po co zamieszcza takie fotografie dziennikarza. Odpisał za to, że “wspierał strajk w Ożarowie, został za to pobity i zatrzymany przez policję. Być ofiarą przemocy w słusznej sprawie uważam za powód do chwały” – podkreśla. (…)
Gazeta stara się jak tylko się da zdyskredytować osobę denuncjatora a czynić to może tylko w jednym celu – żeby osłabić słuszny gniew czytelnika na młodych idiotów wychwalających komunizm! “Popatrzcie!” – zdaje się wołać artykuł, “donosi na biedną ofiarę przemocy, a sam jest nazistą”.
I tak co dzień, niestrudzeni bojownicy Kłamstwa wykonują swoją czarną robotę. I jak przy takiej indoktrynacji w tym kraju mają rządzić uczciwi ludzie?



