Zmarł Wujek Dobra Rada. Ten prawdziwy. Niedościgniony wzór. Wszyscy mówią: odszedł Hans Kloss, a przecież nie tylko! Stanisław Mikulski zagrał w trzydziestu sześciu filmach i piętnastu serialach (według Filmwebu). Do tego role w teatrze (także telewizji). Naprawdę rzesze miłośników Klossa nie miały okazji zobaczyć większości dorobku Mikulskiego. Żałujcie. To był naprawdę świetny aktor, z wielkim dystansem do samego siebie. To nieczęste.

Mikulski - Nie tylko Kloss

Martin Lee Gore, lider grupy Depeche Mode i Vince Clarke niegdyś (30 lat temu) również lider tego zespołu, a ostatnio muzyk tworzący wraz z Andym Bellem duet Erasure, ogłosili właśnie że w 2012 roku wydany zostanie album będący efektem ich współpracy. Duet posługuje się szyldem VCMG, a zapowiedzią płyty ma być maksi singiel z utworem zatytułowanym „Spock”.

Od 30 listopada wersję singlową utworu będzie można kupić w serwisie Beatport, później (od 12 grudnia) cały EP (zawierający 5 wersji tytułowego utworu) ma być dostępny w sklepach internetowych, w końcu (19 grudnia 2011) premierę będzie mieć 12″ winyl.

Jaki to będzie materiał? Ostatnie dokonania Vince’a w Erasure nie są zbyt porywające. Najnowszy album (premierę miał w październiku), noszący tytuł „Tomorrow’s World” jest nijaki, nieporywający… Remiks utworu „Behind The Wheel”, jaki zrobił na wydaną w tym roku składankę „Remixes 2” Depeche Mode jest po prostu cienki. Ale VCMG to nie tylko Vince, to także (przede wszystkim) Martin!

Obecność Martina Gore przy każdej produkcji muzycznej zapowiada niebanalne melodie, ciekawe aranżacje i poruszających teksty. Przykładem niech będzie drugi album grupy Client, gdzie w utworze „Overdrive” słychać rękę (i głos) Martina:

Albo niesamowity utwór „Cloud 9” z pierwszego albumu efemerycznej grupy OneTwo, którego współautorem jest Gore i gdzie zagrał solo na gitarze:

Jestem prawie że pewny, iż talenty obu panów dadzą efekt godny marki jaką jest Depeche Mode, a którą obaj tworzyli.

Dziś mija dokładnie 10 lat, a wydaje się jakby to było wczoraj…

Zespół Depeche Mode po raz drugi wystąpił w Polsce. 2 września 2001 w Warszawie przechodziła prawdziwa ulewa, ale kilkudziesięciu tysiącom fanów zgromadzonym na torze wyścigów konnych na Służewcu nie przeszkadzało to w najmniejszym stopniu w przeżywaniu tego fantastycznego wydarzenia.

Zmoknęliśmy do suchej nitki, ledwo dało się stać na mokrych krzesełkach które ustawiono w sektorze „VIP” (a jak – udało nam się zdobyć miejsca w drugim rzędzie przed sceną), a po wszystkim przez kilka dni niewiele słyszeliśmy, ale gdyby można to wszystko powtórzyć, nie wahalibyśmy się ani sekundy.

Moda muzyczna zmienia się oczywiście nieustannie. Jak każda moda – przychodzi i odchodzi. Od dwóch, trzech lat powraca elektroniczna muzyka rozrywkowa w stylu wczesnych lat osiemdziesiątych. Zwana jako SYNTHPOP.

Przez pół dekady takie zespoły jak OMD, The Human League, Depeche Mode, Alphaville, Pet Shop Boys, Tears for Fears, Eurythmics czy A-ha królowały na dyskotekowych parkietach, w radio i w MTV (tak tak, kiedyś MTV nadawało wyłącznie muzykę i kreowało hity). Chcecie przypomnieć sobie te klimaty? Zapraszam do posłuchania mojej stacji „Romantycy Muzyki Rockowej” (od tytułu audycji jakie prowadził w latach 80. Tomasz Beksiński na antenie Polskiego Radio PR 2), wystarczy kliknąć tutaj:

Radio ROMANTYCY MUZYKI ROCKOWEJ

Ale nie tylko wspominki pozostały sympatykom elektronicznego popu. Niektóre zespoły nagrywają nowe albumy dosyć regularnie (np. Depeche Mode), a kilka prawdziwych ikon nurtu właśnie zapowiedziało nowe produkcje po dłuższej przerwie. Dla przykładu:

  • The Human League zapowiedziało premierę nowego albumu pod tytułem „Credo” na dzień 28 marca 2011. Już teraz dostępny jest promujący płytę singiel z piosenką „Night People„.
  • OMD wydało zupełnie nową płytę „History of modern20 września 2010. Drugim singlem promującym jest piosenka „Sister Mary Says„, którą dosyć często można usłyszeć np. w polskiej stacji Rebel TV (polecam).
  • Blancmange, grupa słynna z jednego utworu („Don’t Tell Me„), przygotowała nowy materiał po raz pierwszy od ponad 25 lat! Album „Blanc Burn” ma mieć premierę już 7 marca 2011.
  • Grupa której przedstawiać nie trzeba: kolejny album Duran Duran, zatytułowany „All You Need Is Now” będzie mieć swoją premierę 21 marca 2011.


To tylko kilka przykładów, a trzeba jeszcze zaznaczyć, że sukcesy odnoszą także młode zespoły bezpośrednio nawiązujące do tej stylistyki. Dwa najciekawsze w mojej opinii przykłady to grupa Hurts („Wonderfull Life„) i piorunująca mieszanka Erasure, Bee Gees i FGTH na miarę XXI wieku, czyli grupa Scissors Sisters („Invisible Light„).

No i najważniejsze: Depeche Mode już za moment wchodzi do studia aby rozpocząć nagrywanie kolejnego albumu. Się dzieje.

Ostatnio jeżdżę z „Rodziną Poszepszyńskich„. Mam w samochodzie wszystkie odcinki i przypominam sobie to arcydzieło satyry i zgryźliwego humoru co dzień. Oczywiste jest, że bez autorów scenariusza Macieja Zembatego i Jacka Janczarskiego, „Poszepszyńskich” by nie było. Ale bez aktorów, którzy w niezwykły sposób wykreowali poszczególnych członków tej pokręconej (typowej?) polskiej rodziny, słuchowisko z pewnością nie miałoby tego niesamowitego klimatu i (zwłaszcza) tysięcy wiernych słuchaczy. Chyba najważniejszym członkiem rodziny jest dziadek Jacek, kreowany przez Jana Kobuszewskiego.

Jana Kobuszewskiego podziwiam szczerze i od dawna. Filmy z jego udziałem zawsze ceniłem i z przyjemnością oglądam. W filmie objawił się w pełni w serialu „Barbara i Jan” (1964). Ten nieco zapomniany komediowo-kryminalny cykl to kawał porządnego kina, z wartką akcją i wyraziście zarysowanymi postaciami. Naprawdę polecam!

Kobuszewskiego lubię zwłaszcza takiego, jaki pokazuje się nam w filmie „Nowy” (1969). Lekarz zakładowy w jego wykonaniu to postać wprost z jednego ze skeczy kabaretu Dudek, którego Kobuszewski był prawdziwą ozdobą i podporą.