Ostatnio jeżdżę z „Rodziną Poszepszyńskich„. Mam w samochodzie wszystkie odcinki i przypominam sobie to arcydzieło satyry i zgryźliwego humoru co dzień. Oczywiste jest, że bez autorów scenariusza Macieja Zembatego i Jacka Janczarskiego, „Poszepszyńskich” by nie było. Ale bez aktorów, którzy w niezwykły sposób wykreowali poszczególnych członków tej pokręconej (typowej?) polskiej rodziny, słuchowisko z pewnością nie miałoby tego niesamowitego klimatu i (zwłaszcza) tysięcy wiernych słuchaczy. Chyba najważniejszym członkiem rodziny jest dziadek Jacek, kreowany przez Jana Kobuszewskiego.

Jana Kobuszewskiego podziwiam szczerze i od dawna. Filmy z jego udziałem zawsze ceniłem i z przyjemnością oglądam. W filmie objawił się w pełni w serialu „Barbara i Jan” (1964). Ten nieco zapomniany komediowo-kryminalny cykl to kawał porządnego kina, z wartką akcją i wyraziście zarysowanymi postaciami. Naprawdę polecam!

Kobuszewskiego lubię zwłaszcza takiego, jaki pokazuje się nam w filmie „Nowy” (1969). Lekarz zakładowy w jego wykonaniu to postać wprost z jednego ze skeczy kabaretu Dudek, którego Kobuszewski był prawdziwą ozdobą i podporą.