Pierwszy Sekretarz POLSKIEJ ZJEDNOCZONEJ PRAWICY SOCJALISTYCZNEJ, towarzysz Jarosław Kaczyński

Pierwszy Sekretarz POLSKIEJ ZJEDNOCZONEJ PRAWICY SOCJALISTYCZNEJ, towarzysz Jarosław Kaczyński

W Warszawie obradowało plenum POLSKIEJ ZJEDNOCZONEJ PRAWICY SOCJALISTYCZNEJ. Obradom przewodniczył Pierwszy Sekretarz PZPS, tow. J. Kaczyński. Realizując złożone w trakcie kampanii wyborczej postanowienia, towarzysz Kaczyński upoważnił Przewodniczącą Rady Ministrów tow. Szydło, do wdrożenia kolejnego etapu reformy, która jeszcze bardziej zbliży ustrój naszej ludowej Ojczyzny do jedynie słusznej linii Partii. Zgromadzone gremium bez uwag przyjęło uchwałę o likwidacji jednego z reliktów poprzedniego ustroju, to jest Ministerstwa Skarbu Państwa. Instytucja ta odpowiedzialna była w przeszłości za szereg wypaczeń właściwych poprzedniemu, opartemu na wyzysku ludu pracującego miast i wsi przez kapitalistów systemowi. Funkcjonariusze MSP przez lata działali na szkodę Państwa, prowadząc rabunkową gospodarkę polegającą na wyprzedaży naszych rodowych sreber, pereł krajowej gospodarki, najlepszych firm, których majątek współtworzyły w pocie czoła pokolenia ciężko pracujących Polek i Polaków.

Co gorsza, pracownicy MSP uparcie odmawiali korzystania z najlepszych doświadczeń minionych pokoleń, przez co większa część uzyskanego na sprzedaży majątku narodowego kapitału została bezpowrotnie stracona. Szczęśliwie lud odwołał się w zeszłym roku do doświadczenia i mądrości naszego Dobrotliwego Wodza, towarzysza Jarosława Kaczyńskiego. To pod Jego przywództwem możemy szybko odrodzić naszą wspólna, ludowo-demokratyczną Ojczyznę. Dzięki osobistym wskazówkom jakie przekazał On Przewodniczącej Szydło, do końca czwartego kwartału roku bieżącego utworzony zostanie w miejsce MSP nowy organ – bezpośrednio podległy kierownictwu Partii. Naczelną zasadą jaka przyświecać będzie działalności nowego, sprawniejszego ramienia sprawczego naszego Państwa, będzie skrupulatne i zgodne z zasadami rodzimego socjalizmu PLANOWANIE. Nie może istnieć bowiem sytuacja, w której Partia prowadzić będzie działania bez szerokiej, rozłożonej na wiele lat perspektywy. W nowej lepszej strukturze, opartej o najbardziej propaństwowe pryncypia, dokładnie wiedzieć będziemy jak wzrośnie nasz wspólny majątek i kiedy to nastąpi. Tej oczywistej oczywistości nie był w stanie zapewnić Państwu naszemu żaden dotychczasowy rząd.

Partia, z osobą Dobrotliwego Wodza na czele jest przekonana, że kolejna Dobra Zmiana zostanie żarliwie poparta przez szerokie rzesze obywateli PRL.

Był to komunikat Biura Prasowego Partii.

Po szczegóły nowego rozwiązania odsyłamy szanowne Towarzyszki i Towarzyszy do prasy codziennej:

Premier: Rząd przyjął uchwałę ws. likwidacji MSP

krolzus

Towarzysze z panującej nam aktualnie narodowo-socjalistycznej szajki czują się świetnie na swych posadach. Oswoili się już z gabinetami które im przydzielono, zaprzyjaźnili z przemiłymi (jak zawsze) sekretarkami, nacieszyli się zewnętrznymi oznakami władzy: limuzynami, wypasionymi komórkami, służbowymi mieszkaniami, respektem jaki wywołują wobec maluczkich… Teraz aktyw PiS pragnie czegoś więcej, więc partia im daje: wincyj piniondzów!

Ponoć rząd PiS pobił rekord Europy w ilości urzędników w randze ministra. Opłacamy takich aż 117!  To właśnie im partia postanowiła dać podwyżkę. No bo przecież cudze to się tak lekko wydaje, jak powiedział artysta…

No a co z tego, że obiecywano zupełnie co innego? Przecież towarzysze z PiS-u mają „rację” i głosy społeczeństwa po swojej stronie. Wydaje się im zatem, że mogą więcej… że mogą wszystko!

Każdy Polak tęskni za stabilizacją. Jest stanie znieść wiele, byleby miał co do garnka włożyć i na głowę mu nie kapało. Istnieje jednak owej stoickiej cierpliwości granica. Testują ją wszystkie po kolei rządy post-komunistyczne. Każda partia naciąga strunę, a czasem ją popuszcza. PiS wystartowało z olbrzymim kredytem zaufania (zupełnie niezasłużonym), ale w iście olimpijskim tempie go przejada. W końcu być może, populista Kaczyński będzie ostatnim post-solidaruchurem u steru polskiego państwa. Mam szczerą nadzieję, że tak się stanie.