Kate

Popełniają najprostsze błędy tworząc nasze prawo, nie potrafią zapewnić nam bezpieczeństwa – zarówno tego rozumianego wprost, jak i energetycznego, czy zdrowotnego – mimo że zabierają nam na ten cel nieustannie góry pieniędzy. Kłamią, oszukują, kradną. Bezczelnie obiecują złote góry patrząc bez mrugnięcia wprost w obiektywy telewizyjnych kamer. Rozdają dzieciom cukierki a dorosłym kiełbasę, jednocześnie drugą ręką przetrzepując im kieszenie. A teraz twierdzą, że wiedzą co siedzi w kobiecie

Na polskich polityków trzymających w rękach władzę padł blady strach. Oto okazało się, że Polacy mają ich już serdecznie dość i nie czują już żadnych skrupułów przed oddaniem głosów na „oszołoma” i „błazna”. Takimi to parlamentarnymi epitetami euro-pejscy humaniści określają Janusza Korwin Mikkego. Ich strach jest wielki i szczery. I co najważniejsze w pełni uzasadniony. Bo JKM nie tylko sięga po skrawek władzy, którą im wydawało się iż zdobyli raz na zawsze („Partia raz zdobytej władzy nie odda nigdy” – jak powiedział klasyk). Ale także przewyższa ich wszystkich po wielokroć intelektualnie. A głupota nie boi się niczego tak bardzo, jak mądrości i bezwzględnej logiki.

JKM podzielił się z tą ponurą kliką ułamkiem wiedzy o tajemniczej sile sprawczej naszego Świata – Kobiecie. Nie sposób człowiekowi pojąć natury tego fascynującego zjawiska. Kobieta nie czyniąc niby to nic – kręci otaczającą nas rzeczywistością. Te głąby nawet nie wiedzą, że właśnie dla Kobiet robią to co robią. To Kobiety popychają ich do czynienia zarówno złego jak i dobrego. Bo nic na tym łez padole nie ma cenniejszego od słabszej płci.

Nie sposób pojąć jakimi drogami chodzą myśli Kobiet. Wiem o tym sam co nieco, a z pewnością wie nieco więcej starszy ode mnie o prawie 30 lat Janusz Korwin Mikke. Dlatego nie widzę nic zdrożnego w tym, że stwierdził on łatwy do zaobserwowania fakt, że Kobieta czasem mówi nie – kiedy myśli tak! Lewicowa psiarnia (Olejnik, Szczuka, Hübner, Nowicka, Palikot) wyciągnęła z tego debilny wniosek, że JKM nie widzi nic zdrożnego w gwałtach. Jest w tym tyle samo prawdy, jak w powiedzeniu że JKM popiera Hitlera, bo wielokrotnie powtarzał, że nakładał on niższe podatki niż czyni to Donald Tusk!

Tak proste logiczne ciągi zdań przekraczają zdolność rozumowania całej tej złodziejskiej bandy i w mojej opinii Janusz przecenia swoich przeciwników rzucając im tak wysoko postawioną intelektualnie poprzeczkę. Do bydła trzeba mówić prosto. Inaczej nie rozumie. A jak nie słucha, to należy walić batem po grzbiecie.

Na szczęście wyborcy Nowej Prawicy nie bez powodu popierają akurat tę partię. W końcu elita nie musi tłumaczyć się ze swoich wyborów przed motłochem. Nawet jak robi coś także dla jego dobra.

Nie zapomnijcie w niedzielę pójść na wybory. Razem przywrócimy Polsce należne jej miejsce w europejskiej rodzinie narodów.

I-Love-Poland

Polska to dziwny kraj, w którym podatki obniżają socjaliści (SLD i PiS), a podwyższają „liberałowie” (PO). Z natury lewicowe związki zawodowe (Solidarność) odgrywają „prawicę”, a największy antyklerykał jeszcze niedawno wydawał poczytny magazyn katolicki (Palikot). Nic zatem dziwnego, że w tym kraju absurdów nie przyjął się nawet postęp technologiczny, dzięki któremu większa część ludzkości przez ostatnie kilkanaście dziesięcioleci obrasta w dostatek. I potrafi z niego korzystać. U nas się nie da.

Właśnie przyklepało:

Podwyższenie wieku emerytalnego do 67. roku życia jest zgodne z konstytucją – uznał niejednogłośnie Trybunał Konstytucyjny.

Nie pojmuję, jak można w drugiej dekadzie XXI wieku być wciąż tak bardzo XX-wiecznym, jak prezentują to nasi umiłowanie rządzący i ich marionetki w togach? Przecież naukowcy i inżynierowie nie po to dwoją się i troją, żeby owoce pracy ich umysłów i rąk przekuwać mogli potem politycy w swoje wyborcze obietnice, tylko żeby nam i sobie upraszczać/umilać życie i pracę! Po to kiedyś wynaleziono traktor, żeby można było w tym samym czasie szybciej i sprawniej zaorać kawałek pola maszyną, niż robił to wcześniej żywy koń. Ale nie znaczy to wcale, że w zaoszczędzonym czasie rolnik ma teraz obrabiać pole państwowe, tylko mógł zająć się swoimi ulubionymi zajęciami – na przykład oglądaniem Ligi Mistrzów ze szklanką zimnego piwa w ręce…

Antyludzka myśl socjalistyczna głosi inaczej: Dorobiłeś się? To zabierzemy ci tyle ile uważamy, pożyjemy za to po pańsku a jakieś ochłapy rozdamy zgrai nieudaczników którym nie chce się pracować, ale z wdzięczności będą naszymi wiernymi wyborcami, więc trochę nam na nich zależy… Z takich bestii czerpie wzorce nasz premier.

Odruch obronny społeczeństwa powoduje, że rządzącej szajce zaczęło brakować na bieżące wydatki. W końcu sami nic nie tworzą, ich funkcje życiowe ograniczają się do pasożytowania na pracy naszych rąk. Więc kiedy finansowe żądania koalicji PO/PSL zaczęły być zbyt uciążliwe dla większości Polaków, każdy co bardziej rozgarnięty ratował się jak umie. Jedni wybrali emigrację do uczciwszych krajów otwartej Europy (to chyba najrozsądniejsze wyjście), inni zeszli ze swoimi interesami do podziemia. Część po prostu zamknęła swoje interesy i przeszła na garnuszek państwa. Skutek był jeden – nagle okazało się, że mimo zapożyczania się po pachy, ten burdel dłużej już nie pociągnie bez dodatkowej gotówki…

Donald „Hejdżud” Tusk znalazł najprostsze rozwiązanie z możliwych – sięgnął do kieszeni ludzi. Zabrał pieniądze dokładnie każdemu! Podniesienie wieku emerytalnego (od 2 do 7 lat) oznacza o tyle krótsze wypłacanie świadczeń emerytalnych. Chodzi o konkretne pieniądze, które każdy może sobie policzyć. Jeśli dziś przeciętna emerytura to 2000 złotych, to skrócenie wieku emerytalnego o 3,5 roku oznacza wymierną stratę w wysokości 84.000 złotych! To niezły samochód. To połowa ceny eleganckiego domku letniskowego. To koszt rocznej wycieczki dookoła Świata… Tyle zabrał nam Tusk i jego pomagierzy. I właśnie dziś Trybunał Konstytucyjny, który teoretycznie powinien bronić podstawowych praw Polaków jasno wyłożonych w Konstytucji RP, tę grabież zatwierdził. Liczę, że kiedyś przyjdzie czas no przykładne ukaranie tej bandy złodziei. Ale już niedługo każdy będzie mieć okazję do okazania im swojego niezadowolenia. Nie zmarnuj tej szansy. Idź na wybory i wybierz rozsądnie.

Panie-Tusk-Zrezygnuj

Konsekwencja w działaniu to czasem połowa sukcesu, jednak w przypadku mistrza kłamstwa i obłudy, premiera Donalda „Hejdżuda” Tuska to pierwsze stanowczo przerasta drugie. Ma on zresztą całkowitą tego świadomość, czemu dał dziś wyraz w (zbyt) szczerym wywiadzie dla telewizji Polsat:

Dziś mogę przepraszać za to, że będąc w opozycji, domagałem się niskich podatków.

Dlaczego kłamca Tusk nie zrealizował ani jednej swojej wyborczej obietnicy? Bo według niego „się nie da”:

Nie jesteśmy w stanie radykalnie obniżyć podatków, bo wtedy trzeba by było ograniczyć do minimum usługi świadczone obywatelom przez państwo, których poziom nie jest najwyższy.

Czy można bardziej wprost przyznać się do całkowitej porażki? Facet otwarcie i wprost mówi, że hasło z którym zwyciężył w wyborach go przerosło! Inna sprawa, że Tusk nie próbował nawet go zrealizować. Nigdy nie spowodował żadnej obniżki podatków. Skąd zatem ma wiedzieć, że „nie jest w stanie” je obniżać?? Najgorsze jest jednak dalej – skoro polityka jaką obiecał prowadzić okazała się dla niego zbyt trudna, to dlaczego nie złożył urzędu i oddał władzę innym? Dlaczego zamiast tego odnajduje w sobie „trochę socjaldemokratę” i w oka mgnieniu przestawia się na wprowadzanie kosztownej polityki „ciepłej wody w kranie”??? Odpowiedź jest tylko jedna – ten człowiek po prostu kocha władzę.

Kiedy podnoszenie poziomu zamożności zwykłych Polaków go przerosło, postanowił wzbogacać tylko wybrane grupki: powiązanych z władzą biznesmenów i nieustannie rosnącą rzeszę wiernych popleczników: kastę urzędniczą. Oczywiście wszystko w ramach „polepszania jakości usług państwa”…

A ja się pytam, kto owe usługi zamawiał? Bo że są „niskiej jakości” to widać na każdym kroku, a fakt iż za nie słono przepłacamy odczuwamy po grubości naszych portfeli… Więc jak to jest? Kłamca Tusk rządzi nami od siedmiu lat i jedne co sprawnie przeprowadził, to kradzież 153 miliardów złotych z naszych emerytur, a ja wciąż widzę wyniki sondaży wyborczych gdzie partia tych gangsterów dostaje dwucyfrowy wynik!!! Co z wami Polacy? Nie wiecie gdzie miejsce tej bandy?

Sondaż Wyborczy 3.05.2014