Poddaj-się-Urząd-Skarbowy-III-RP

Towarzysze z PO aż nie mogą się nacieszyć! Na fali strachu przed wojną z ruskimi uruchamiają wielkie zbrojenia. Ależ to gigantyczne przetargi w przyśpieszonym tempie trzeba będzie przeprowadzić… Ileż to pieniążków będzie można zarobić… Ach, złote czasy nadchodzą. Ale to nie wszystko!

Ponieważ wojna usprawiedliwia wszystko a grosz na nowe armaty jakoś trzeba zebrać, tow. Tusk und Kameraden postanowili przy okazji zrobić to, co od lat wychodzi im najlepiej: wprowadzić NOWE PODATKI:

Rada Ministrów podczas posiedzenia, które odbyło się w dniu 11 marca br. przyjęła projekt ustawy o specjalnym podatku węglowodorowym, o zmianie ustawy o podatku od wydobycia niektórych kopalin oraz o zmianie niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra finansów.

Zapewnienie sprawiedliwego podziału zysków z wydobycia gazu ziemnego, w tym gazu łupkowego i ropy naftowej, pomiędzy państwem a przedsiębiorcami, wprowadzenie przepisów podatkowych zachęcających przedsiębiorców do inwestowania w branży wydobycia węglowodorów – to podstawowe cele proponowanych regulacji. Premier zapowiedział inwestowanie w wydobycie gazu łupkowego w tzw. II exposé.

Ten krótki fragment z dłuższego tekstu prominentnego działacza Polskiej Zjednoczonej Platformy Obywatelskiej Adama Szejnfelda bardzo wyraźnie unaocznia stosunek rządzących do Polski, jej mieszkańców i ich majątków. Jedyna troska jaką wykazują, to „sprawiedliwy podział zysków między państwem i przedsiębiorcami”. W domyśle – nie sprawiedliwy byłby on wtedy, gdyby w kieszeni przedsiębiorców zostało ZBYT dużo pieniędzy. Towarzysze z PO nawet przez ułamek sekundy nie zatroszczyli się o kieszenie tych, na plecy których spadnie obowiązek zapłacenia 100% kosztów, zysków i podatków za ów łupkowy cud.
A same podatki będą zaiste niemałe:

Nowe przepisy zwiększają poziom pobieranej przez polskie państwo renty surowcowej do ok. 40 proc. Oznacza to, że (poza podatkiem CIT i dodatkowymi daninami publicznymi), przedsiębiorcy działający w sektorze wydobycia węglowodorów będą płacić dwa nowe podatki:

  • podatek od wydobycia niektórych kopalin, dotyczący wydobycia gazu ziemnego, w tym łupkowego i ropy naftowej (nie będzie to podatek dochodowy) – stawka tego podatku będzie zależeć od rodzaju eksploatowanego złoża. Stawka podatku w przypadku gazu ziemnego pochodzącego ze złoża konwencjonalnego będzie wynosić 3 proc. wartości wydobytego surowca, a w przypadku gazu pochodzącego ze źródła niekonwencjonalnego (ze skał łupkowych) – 1,5 proc. wartości wydobytego surowca. Stawka podatku dla ropy naftowej pochodzącej ze złoża konwencjonalnego ma wynosić 6 proc. wartości, a dla ropy pochodzącej ze złoża niekonwencjonalnego (łupków) – 3 proc. wartości. Przewidziano możliwość odliczania od podatku nieodliczonej straty od podatku dochodowego z działalności wydobywczej węglowodorów.
  • specjalny podatek węglowodorowy (od zysków) – stawka tego podatku ma się kształtować od 0 do 25 proc. i zależeć od relacji przychodów do wydatków.

Jak widać, szanse na to że zwykły obywatel cokolwiek zyska na odkryciu złóż gazu łupkowego w Polsce są pod rządami złodziei z PO/PSL zerowe.

[embedplusvideo height=”315″ width=”420″ editlink=”http://bit.ly/1nO1Qip” standard=”http://www.youtube.com/v/YWT1UwdsZhs?fs=1&start=64″ vars=”ytid=YWT1UwdsZhs&width=420&height=315&start=64&stop=80&rs=w&hd=0&autoplay=0&react=1&chapters=&notes=” id=”ep9685″ /]

Towarzysze z PO świadomi są faktu, iż ich oferta podatkowa nie jest szczególnie atrakcyjna, dlatego już na wstępie proponują promocję:

Specjalny podatek węglowodorowy i podatek od wydobycia niektórych kopalin dotyczący wydobycia gazu ziemnego, w tym łupkowego, i ropy naftowej – będzie pobierany od początku 2020 r. Odstąpienie od poboru tych podatków – od dnia wejścia w życie ustawy, tj. 1 stycznia 2015 r. – ma stymulować rozwój inwestycji w sektorze wydobycia węglowodorów oraz ograniczyć obciążenia fiskalne w stosunku do obecnych inwestycji.

Czy pojawi się choćby jeden inwestor skłonny zaryzykować wydobycie, to dopiero pokaże przyszłość. Nasz „rząd” jednak już liczy zyski, jakie na gazie Z NAS zedrze. Ma być tego 10 do 16 miliardów złotych w latach 2020-2029. I to jest jedyna pewna informacja: gdyby pozwolić im tak długo rządzić, to z pewnością tę kwotę nam zabiorą.

Emerytki

Nie, nie, nie. W tym kraju NIE BĘDZIE LEPIEJ. Nie i już. Nie da się. Dlaczego miałoby być, kiedy wokół otaczają nas ludzie o inteligencji szympansów?

Małpy chodzą po ulicach, pracują w fabrykach, kupują w sklepach, siedzą przed telewizorami… I co najgorsze, co jakiś czas są zmuszane do wybierania swoich przywódców, spośród starannie wyselekcjonowanych najbardziej aktywnych przedstawicieli nieco silniejszego gatunku małp. Szympansy głosują na goryli w garniturach.

Goryle do perfekcji opanowały sztukę sterowania szympansami. Nie jest to rzecz wybitnie trudna, bo umysł małpy jest nieskomplikowany i nie potrzeba wiele aby nad nim zapanować. Gorylom zatem, mimo tak naprawdę małej przewagi nad szympansami, udaje się utrzymywać od dziesięcioleci władzę na małpim ludem.

Do powyższych wniosków doszedłem wdając się ostatnio w szereg internetowych dyskusji na profilu prominentnego członka partii rządzącej, posła Adama Szejnfelda. Sam pan poseł komunikuje się z masą szympansią dosyć często, lecz nie prezentuje żadnych odkrywczych analiz, czy sposobów na polepszenie losu swoich wyborców. Ogranicza się do prasówki (bezrefleksyjne przeklejanie informacji o aktualnych wydarzeniach), chwali się pozytywnymi statystykami pokazując jak to bardzo nam urosło, albo zawiadamia o swoich gospodarskich wizytach w terenie. Oto mała próbka:

Przyszłość-Szejnfeld-PO

Właściwie sam sobie jestem winien – wyszedłem z liberalnego kokona prawicowych blogów i mój pierwszy (od jakiegoś czasu) kontakt z małpią realnością okazał się bolesny. Skrytykowałem w kilku krótkich zdaniach platformerski hurraoptymizm i od razu napadła na mnie zgraja zadowolonych z życia wyborców PO…

Po pierwsze, dla czarno-biało myślących sympatyków pana Szejnfelda, nie ma innej opozycji do PO, oprócz PiS. Ten kto ośmieli się skrytykować działania rządzącej szajki, naraża się nie na polemikę, ale od razu na płynące prosto z serca wątroby oburzenie. Komentarze krytyczne zawierają jedynie napaście słowne na „pisowców”, którzy ośmielają się podnosić głos przeciwko jedynie słusznej władzy, kiedy to „każda małpa wie”, że za Kaczora było gorzej. I będzie gorzej, jakby znowu do władzy doszedł.

Kiedy już wyjaśniłem nieporozumienie i oświeciłem zadowolone z ustrzelenia kolejnego „rydzykowego sympatyka macierewicza” bractwo szympansie, że oprócz dżumy (PO) i cholery (PiS) istnieją w naszym kraju też normalne partie, podając w tym miejscu przykład Partii Libertariańskiej i Kongresu Nowej Prawicy, zostało to podsumowane jednym zdaniem:

Czyli faszyści.

W tym momencie zdałem sobie sprawę, że sprawa jest już naprawdę stracona. Tak jak napisałem na początku: tu się nie zmieni, tu nie będzie lepiej. Stąd trzeba po prostu wyjechać, albo zabunkrować się w jakichś Bieszczadach i wieść prosty żywot w zgodzie z rytmem natury.

Małpie nie przetłumaczysz. Goryle mają na nią taki wpływ, że choćbyś używał najbardziej racjonalnych argumentów, to małpa wie swoje. To tak jak z religią. Widać każda małpa musi jakąś mieć. Bo inaczej się udusi.