Wyniki ankiety jaką zamieszczono dziś na stronie wiadomosci.onet.pl:

Wczoraj ten sam Onet rozpisywał się o wynikach “badania preferencji wyborczych”, gdzie PO uzyskało porażające 58% poparcia. Wzięto pod uwagę odpowiedzi trzystu kilkudziesięciu respondentów… Narazie na pytanie powyższej ankiety odpowiedziało jak widać ponad 66 tysięcy osób! Czy to o czymś świadczy?! Czy o tym się będzie mówić jutro w telewizji? Czy napiszą o tym gazety??

Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/1955702,11,item.html

Dobry znak! Socjaldemokraci z PO sami zauważyli, że są zdecydowanie przeszacowani w sondażach i postanowili “coś” z tym zrobić. Jak wszyscy socjaliści, tak i Platformersi, robią wszystko w sposób najgłupszy z możliwych, czyli podnoszą podatki. A dokładniej jeszcze gorzej: WYMYŚLAJA PODATKI NOWE!

Jak donosi Rzeczpospolita (Dodatkowa składka, czyli pomysł na nowy podatek):

Rząd chce wprowadzić dodatkową składkę, z której finansowane będzie wsparcie dla osób wymagających stałej opieki. Wszyscy, nawet rolnicy, mają płacić po 1 – 1,5 proc. dochodu.

– Ostateczna wysokość nowej składki to oczywiście będzie decyzja polityczna – mówi Mieczysław Augustyn, senator PO. Przewodniczy on specjalnemu zespołowi, który składa się z przedstawicieli resortów pracy, zdrowia, parlamentarzystów i ekspertów. Jego celem jest przygotowanie projektu ustawy o opiece długoterminowej i ryzyku niesamodzielności. (…)

Zespół proponuje, by te wydatki zostały sfinansowane dzięki wprowadzeniu dodatkowego ubezpieczenia społecznego – składka miałaby się wahać między 1 a 1,5 procent dochodu. Odprowadzaliby ją wszyscy podlegający ubezpieczeniu zdrowotnemu (pracownicy, przedsiębiorcy, emeryci), ale także rolnicy. Składka w całości byłaby finansowana z dochodu ubezpieczonego. Zmniejszałaby więc jego zarobki.

Przy przeciętnym wynagrodzeniu brutto około 3,1 tys. zł płacilibyśmy więc po 31 – 47 zł miesięcznie. Z wpływów, a można je szacować na maksymalnie 6 – 8 mld zł rocznie, byłby utworzony odrębny fundusz, którym gospodarowałby NFZ. (…)

Popatrzmy na słowa kluczowe owej informacji:

  • składka
  • podatek
  • finansowanie
  • dodatkowe ubezpieczenie
  • odrębny fundusz

Ergo: cała awantura po to, coby stworzyć KOLEJNĄ SYNEKURĘ RZĄDOWĄ… Następny “fundusz”, stworzony oczywiście dla naszego dobra, jedynie z troski o jeszcze lepsze o nas dbanie… Oczywiście za nasze pieniądze. Ile już takich funduszy powstało? To naprawdę o wiele ciekawsze (czy może raczej bardziej przerażające), niż proste podsumowanie ile Rząd pod przymusem zabiera z naszych kieszeni. To że marnują pieniądze to rzecz oczywista. Każdy widzi to jadąc po dziurawych drogach czy nie istniejących autostradach, kiedy musi skorzystać z porady lekarskiej, kiedy chce coś załatwić w dowolnym urzędzie, albo gdy zobaczy odcinek swojej emerytury… Ale odpowiedź na kluczowe pytanie: GDZIE DO JASNEJ CHOLERY SĄ WYDAWANE NASZE PIENIĄDZE, JEŚLI ZABIERAJĄ NAM ICH WCIĄŻ WIĘCEJ, A DAJĄ ZA TO CORAZ MNIEJ, jest sprawą zasadniczą i co gorsza, skrzętnie pomijaną przez większość mediów.

Na naszych oczach powstaje kolejna czarna dziura. I tworzy ją powszechnie popierany, “liberalny” Rząd. Czy naprawdę popieracie taką łże-prawicę? Czy takiego zamordystycznego liberalizmu chcecie? Czy nie czas przebudzić się i przestać stawiać krzyżyk na tych, którzy mówią jedno a robią to samo co wszystkie świnie przy polskim korycie robiły od 1944 roku?!

Jeszcze niedawno wydawało się, że czerwona zaraza została pokonana raz i na zawsze, ale bolszewicka hydra ma najwidoczniej jeszcze kilka głów w zanadrzu i podnosi je bezwstydnie coraz wyżej.

Już nie tylko faszystowska tzw. “Unia Europejska”, ale i pogrążająca się pod rządami komunisty Obamy Ameryka są współczesnymi polami bitew o naszą przyszłość. To teraz, na naszych oczach rozstrzygnie się bój o naszą wolność, lub niewolę. Jeśli nie powiemy stanowczego NIE!pogrobowcom Hitlera, Lenina i Stalina, to za kilkanaście lat może być już za późno! Rok 1984 może się tylko nieco przesunąć w czasie, ale ponura wizja Jerzego Orwella ma coraz większą szansę ziścić się w całej swej grozie.

Nie pozwólmy przekształcić powstającej Zjednoczonej Europy w następną Wielką Rzeszę! A w związku z kolejnymi wyborami do (na razie) nic nie znaczącego “Parlamentu Europejskiego” ujawnia się coraz większą rzesza (!) chętnych na bycie współczesnymi “wodzami”.

Jednym z nich jest zapatrzony w ultra komunistę i zajadłego antyklerykała, obecnego premiera Królestwa Hiszpanii – Józefa Zapatero, Grzegorz Napieralski. Napieralski jest Pierwszym Sekretarzem aktualnej inkarnacji Polskiej Partii Robotniczej, czyli SLD. Partia ta, to obecnie jedynie popierdółka w porównaniu do okresu swojego największego rozkwitu (w 1980 roku PZPR miała ponad 3 miliony członków!), ale wciąż może liczyć na sentyment całkiem sporej grupy miłośników PRL-u i po prostu różnorakich pożytecznych idiotów. Dlatego mimo znikomego poparcia wśród ogółu wyborców, Napieralski pręży muskuły przed wyborami i tak oto świętuje 10-lecie istnienia SLD:

(…) Były dwa priorytety Europa i rozwój Polski. Oba zostały zrealizowane. Europa była ideałem na wskroś socjalistycznym – współpraca, współodpowiedzialność, pomoc, przełamanie podziałów (i tych historycznych, i mentalnych). Do dziś możemy powiedzieć, że to Europa jest najlepszym gwarantem pewnych lewicowych wartości (…)

Dzisiaj Lewica to wartości. Czas rządów PiS’u pokazał jak ważna może być wolność, jak iluzoryczne i kruche mogą być wolności obywatelskie. Dziś Polską rządzi prawica, inna, bardziej liberalna, ale również bardziej obłudna. (…)

I znów, tylko my bijemy się o ludzi. Prawica woli słupki. I wyznaje zasadę: prywatyzacja zysków, nacjonalizacja strat. W cywilizowanej, lewicowej Europie jest dokładnie odwrotnie. Liczy się człowiek. I obiecuję, że w Polsce też tak będzie. Że płaca minimalna będzie docelowo wynosić połowę płacy średniej. Tak samo będzie z emeryturami i rentami. Że również formująca się dopiero, polska klasa średnia, nie będzie się musiała każdego dnia denerwować, czy da radę spłacić kredy? Czy dotkną mnie zwolnienia grupowe? Pracownicy firm nie są trybikami w maszynie! (…)

“Europa była ideałem na wskroś socjalistycznym” – oczywiście że tak! Azaliż pierwszy “Europę” naprawiał Wódz Narodowo-Socjalistycznej Partii Robotniczej Niemiec, towarzysz Adolf Hitler? Dalej w ramię, towarzysze! Toż wydeptane przez podkute buty Waffen-SS ścieżki jeszcze całkiem nie zarosły! Jeszcze mały wysiłek i przekształcicie ziemie od Atlantyku po Ural w największy na Świecie kołchoz…

“Dzisiaj Lewica to wartości” – lepszego paradoksu nie słyszałem nigdy… “Lewica” i “wartości” (w domyśle “pozytywne”) w jednym zdaniu! Toć gdyby to przelać z ekranu na papier, to ten samoistnie zapłonął by świętym ogniem w niemym proteście przeciwko tak bluźnierczemu stwierdzeniu. Każde dziecko (no, co najmniej te niezindoktrynowane przez współczesne szkolnictwo) wie, że “lewica” to jedynie bieda, złodziejstwo, nierowności i zniewolenie zarówno ciał jak i umysłów obywateli. Grzegorz Napieralski próbuje nas przekonywać że czarne jest białe…

“I obiecuję, że w Polsce też tak będzie. Że płaca minimalna będzie docelowo wynosić połowę płacy średniej. Tak samo będzie z emeryturami i rentami.” Za to stwierdzenie każdy prosty człowiek, który miał jeszcze choć cień wątpliwości czy może komuniści nie są jednak tacy całkiem źli, powinien wziąć w łapy co cięższego namaca ręką i walić przez te czerwone, spasione na naszych podatkach ryje, ile wlezie.

Apeluję, drodzy Rodacy! Nie dajcie się ZNOWU nabrać na kiełbasę wyborczą! Żeby Napieralski coś komuś “dał”, to najpierw będzie musiał DWA RAZY TYLE ZABRAĆ!!! Innej możliwości NIE MA – no chyba że posiada majątek co najmniej tak duży jakWilliam Henry Gates III i tak dobre serce, żeby go rozdać “lo biednych” (jak mawiałKwicoł).

Ale przecie widać, że żadny tam z niego, kurwa Janosik.

Uwaga, uwaga! Jeszcze do wczoraj sądziłem, że prędzej Słońce zamieni się w lodową kulę, na Antarktydzie zaczną kwitnąć pomarańcze, albo Lech Wałęsa zostanie Mistrzem Mowy Polskiej, niż napiszę coś pozytywnego o Adamie Michniku. Ale stało się… Redaktor naczelny “Gazety Wyborczej” pierwszy raz zachował się godnie i dał odpór tam, gdzie nikt inny nie mógł by zrobić tego równie skutecznie. A sprawa jest taka:

Pewien niepełnosprawny intelektualnie “dziennikarz” lewicowej francuskiej gazety (we Francji wszystko jest lewicowe oprócz Le Pena), napisał recenzję filmu Andrzeja Wajdy “Katyń” (oryginał tutaj: http://www.lemonde.fr/cinema/article/2009/03/31/katyn-film-poignant-et-douloureux-pour-wajda_1174755_3476.html, obszerne fragmenty w normalnym języku tutaj:http://wyborcza.pl/1,75515,6496517,_Le_Monde____Katyn____przejmujacy_i_bolesny_film_dla.html). Człek zwie się Jean-Luc Douin i swojej recenzji wykazuje się trudnym do wyobrażenia brakiem wiedzy o wydarzeniach Drugiej Wojny Światowej, wyciągając przy tym absurdalne wnioski z tego co obejrzał. Oto co ciekawsze fragmenty:

Katyń jest jednym z najbardziej poruszających filmów, jakie zrealizował Wajda. 83-letni reżyser pokazał po raz kolejny swą niezwykłą żywotność artystyczną. Pomimo to film zasługuje na dwie uwagi krytyczne.

Po pierwsze, Wajda w równym stopniu obciąża odpowiedzialnością za złupienie i wyniszczenie Polski i Polaków zarówno nazistów, jak i Sowietów. Podobnie jak “Człowiek z marmuru” film ten zrealizowany jest w kontekście konsensusu politycznego i jest prawdziwą antysowiecką bombą: Politbiuro skazuje na obóz pracy kobietę badacza Uniwersytetu Jagiellońskiego, polskie wojsko jest jawnie utożsamiane z podziemnym ruchem oporu, gdzie było tyluż naukowców, profesorów, inżynierów, prawników, artystów, co zawodowych żołnierzy.

Victor Zaslavsky w książce “Le massacre de Katyn” tłumaczy, że Sowieci istotnie zaprogramowali zbrodnię polskich oficerów i wywózkę ich rodzin do obozów. Uważali ich za “obiektywnych wrogów”, burżuazyjną inteligencję, potencjalny zalążek ruchu oporu. Masowe egzekucje były “czystkami klasowymi”.

Po wtóre, Wajda dopuszcza się dziwnego pomieszania zbrodni katyńskiej z zagładą Żydów. Otóż w filmie nie ma nawet najmniejszej aluzji do eksterminacji Żydów. Ale są sceny łapanek i prześladowania rodzin polskich oficerów, tak jakby chodziło o deportację Żydów do obozów zagłady. Jest też zadziwiający szczegół: przyszłe ofiary zbrodni okazują głębokie emocjonalne przywiązanie do maskotki – pluszowego misia, który został uznany przez Yad Vashem za symbol męczeństwa narodu żydowskiego – eksterminacji dzieci żydowskich.

Dlaczego w filmie o Zbrodni Katyńskiej miała by być pokazywana zagłada Żydów? Czyż nie powstało wiele innych obrazów pokazujących ten bolesny epizod Wielkiej Wojny? Sam Wajda nakręcił np. “Korczaka”, znakomity jest “Pianista” Polańskiego. To są filmy prawdziwe (nie tak jak bajkowy “Opór” z Danielem Craigiem). Poza tym, wśród zamordowanych przez Sowietów w Katyniu oficerów byli, jak we wszystkich grupach zawodowych przedwojennej Polski, także Polacy wyznania mojżeszowego! Ale czy musimy na każdym kroku podkreślać, że niektórzy z zamordowanych byli wyznawcami innej religii niż pozostali? Nie o to w tej całej historii chodzi! Jean-Luc w końcu kompromituje się ostatecznie tak kończąc swoje bulwersujące dzieło:

Żona polskiego generała przymuszana jest przez Niemców do obciążenia Sowietów odpowiedzialnością za zbrodnię. Grozi jej deportacja do Auschwitz Wszystko i bez przerwy nawiązuje w filmie do eksterminacji Żydów, choć słowo to nie pada ani razu. Żydów w tym filmie po prostu nie ma. Ofiarą drugiej wojny światowej jest Polak.

Dlaczego to przemilczenie, skąd to pomieszanie? Wajda miał z tym problem od początku swojej kariery. Jego pierwszy film “Pokolenie” (1955) – traktujący o ruchu oporu przeciwko nazistom – już wtedy pomijał tę zasadniczą kwestię. Ale jest też prawdą, że dwuznaczny sposób przedstawiania przez polskie kino problemu żydowskiego nie dotyczy tylko samego Wajdy.

“Ofiarą drugiej wojny światowej jest Polak”. Tak pisze Francuz. Przedstawiciel narodu, który jak żaden inny dawał i daje nadal niezliczone przykłady podłego tchórzostwawłaśnie w obliczu wojny. Obywatel kraju, który przypisuje sobie niezasłużenie zwycięstwo nad niemieckimi agresorami w 1945 roku. Wszyscy (no może oprócz samych Francuzów) wiedzą, że Republika Francuska w 1940 roku dostała w dupę od Niemców jak się patrzy i splamiła się po wsze czasy kolaboracją z okupantem, o kompletnym zignorowaniu zobowiązań sojuszniczych nie wspomnę z litości…

Oczywiście, że ofiarą II Wojny jest Polak, kurwa jego mać! Polska straciła jedną czwartą ludności! Większość Żydów jacy zginęli podczas II Wojny to POLACY! Polska poniosła znaczne straty terytorialne w wyniku II Wojny. A tchórzliwi Francuzi są potem fetowani w Moskwie na defiladzie z okazji 60-lecia na równi z Amerykanami, Brytyjczykami i Rosjanami…

OOto jak bieżąca polityka wpływa na widzenie historii. I w końcu czas na pochwałę Michnika. Adam niejako “po linii partyjnej” ma prawo (i możliwości) zareagować na taki paszkwil i zrobił to tak:http://wyborcza.pl/1,75515,6495143,Michnik__Narodowosc_pluszowego_misia.html. Fragmenty:

Le Monde” jest jednym z najważniejszych dzienników na świecie, dlatego recenzja z filmu Andrzeja Wajdy “Katyń” pomieszczona na tych łamach wprawiła mnie w osłupienie i skłoniła do kilku refleksji.

Francuski krytyk pisze, że “Wajda w równym stopniu obciąża odpowiedzialnością za złupienie i wyniszczenie Polski i Polaków zarówno nazistów, jak i Sowietów”.

To, co jest historyczną oczywistością okresu od września 1939 do czerwca 1941, francuski krytyk traktuje jak fałsz i nadużycie. Porażająca ignorancja! Terytorium państwa polskiego okrawane było przez dwa – wówczas związane sojuszem – mocarstwa totalitarne.

Poziom terroru w obu częściach okupowanej Polski był porównywalny; Polacy byli więzieni i mordowani w sposób równie brutalny i okrutny przez obu okupantów. (…)

Po wojnie milczano lub kłamano na temat Katynia. To zakłamane milczenie było wielkim zwycięstwem Stalina i jego propagandy. W Europie Centralnej i Wschodniej to milczenie było wymuszone terrorem; w Europie Zachodniej – wymuszone było przez dogmat ideologiczny, że nie wolno zestawiać zbrodni Hitlera z poczynaniami Stalina. Francuski krytyk jest więźniem tego dogmatu, podczas gdy Andrzej Wajda rzuca temu dogmatowi wyzwanie.

Polski artysta przełamał zmowę milczenia. “Katyń” to pierwszy film o zbrodni i sowieckiej agresji na Polskę dokonanej w zmowie sojuszniczej z Hitlerem. To był temat tabu dla francuskiej lewicy. Milczała ona przez długie lata o sowieckiej agresji na Polskę i o sowieckich zbrodniach; milczała też o Katyniu. Ta zbrodnia do dziś jest szkieletem w szafie francuskiej lewicy, która miała przez tyle lat tak wiele zrozumienia dla Wielkiego Językoznawcy..

Całość jest rzeczowa, konkretna i oczywista dla każdego świadomego Polaka. Nie wiem jak dla tych prymitywów Francuzów… Cytując “wybitnego francuskiego męża stanu“, Francuzi:

stracili dobrą okazję żeby być cicho“.

Aj waj! Larum grają! Wczoraj Lech Wałęsa (TW “Bolek”), dziś Aleksander Kwaśniewski (TW “Alek”)… A na kogo spadnie katowski miecz jutro? Kto dostanie pocałunek śmierci pojutrze??

Nie wiadomo kogo jutro, a kogo pojutrze...

Tego boi się Wojciech Olejniczak (SLD). I  dlatego w wielkim pośpiechu zapowiada wniosek o odwołanie Janusza Kurtyki ze stanowiska szefa IPN-u.

Drogi Wojciechu! Nie podążaj tą drogą, albowiem zła ona jest i grzechem wielkim jedynie obciążana twa dusza nieśmiertelna będzie po wsze czasy! Czyż to Janusza Kurtyki wina, że i TW “Bolek”, i TW “Alek” i inni, nie znani na razie Tajni Współpracownicy weszli na drogę donosicielstwa? Czy prawe serce szefa IPN mogło by bić spokojnie posiadając wiedzę o prawdziwym obliczu “pogromcy kapitalizmu” Lecha Wałęsy? Czy TY, o zacny Wojciechu, będąc na miejscu owego Janusza, zmilczał byś haniebnie i po trzykroć zaparł się PRAWDY, która zaprawdę cnotą jest najpierwszą i którą to kwiat polityki polskiej na pierwszym mieć miejscu powinien?

Zwłaszcza tak przystojny (co chórem potwierdzą wszystkie fanki “M jak Miłość” – to ta estetyka) kwiat jak TY.