Niedoszły „prezydent z Gdańska” raczył dziś, podczas agitacji przedwyborczej w Londynku – zwanym jeszcze przez niektórych Londynem, powiedzieć:

„Ciągle rządzą socjaliści spod znaku wschodniego myślenia”

Zgadzam się z tym całkowicie! Pytanie jest jednak takie:

Czy będzie lepiej, jeśli rządzić nami będą socjaliści spod znaku ZACHODNIEGO myślenia??

Pytanie jest oczywiście retoryczne, gdyż wiadomo (nie powszechnie – niestety), że socjalizm jest po prostu złem w czystej postaci i nie prowadzi do NICZEGO dobrego. Niestety, mamy w tej chwili (zbliżają się wybory) istną rewolucję socjalistyczną. Nasi politycy prześcigają się w mediach który więcej naobieca, który okaże się bardziej „wrażliwy społecznie”… Nie dotyczy to oczywiście partii Donalda Tuska – jego kampania polega wyłącznie na oczernianu Kaczyńskich i socjalizmu w Ich wydaniu. W sumie, to Donald nie ma się czym pochwalić – jego program to taki sam stek bzdur jak postulaty PiS-u, z tym że jest to oczywiście stek bzdur ZACHODNIOEUROPEJSKICH.
Za to w zupełnie nie oczekiwanym miejscu ujawnili się jeszcze śmieszniejsi pogrobowcy bolszewizmu! Oto nowobogacki komunista: Łukasz Foltyn, który jest kolejnym dowodem na prawdziwość tezy że nie pieniądz zdobi człowieka, ale jego przyrodzony rozum a także wyuczone wartości i ogłada nabyta w domu, po fiasku próby założenia sobie partii (Partia Socjaldemokratyczna), postanowił nie czekać na kolejną okazję, tylko wykorzystał moment i „przyjął ofertę startu do Sejmu z listy PSL”. Oto próbka programu szanownego kandydata:

1. Wprowadzić świadczenie na każde dziecko w wysokości 300 zł miesięcznie
2. Zapewnić darmowe posiłki dla dzieci i młodzieży w szkole
3. Podnieść wydatki na służbę zdrowia z 4.25% PKB do 6% PKB, zapewniając tym samym bezpłatny dostęp do wszystkich procedur medycznych niezbędnych do zachowania życia i zdrowia
4. Podnieść wydatki na edukację z 4% PKB do 6% PKB, zapewnić bezpłatną naukę angielskiego dla wszystkich dzieci, zwiększyć ilość zajęć dodatkowych, kół zainteresowań.
5. Podnieść płacę minimalną do 1200 zł netto
6. Zlikwidować składkę ZUS i składkę zdrowotną- wprowadzić finansowanie świadczeń ZUS i służby zdrowia bezpośrednio z budżetu.
7. Rozwinąć budownictwo socjalne szczególnie dla młodych osób z dziećmi, oraz dla rodzin żyjących na wsi nie mających tam gospodarstw zapewniających odpowiednio wysokie dochody. Czynsz w mieszkaniach komunalnych i socjalnych uzależnić od dochodów.
8. Wprowadzić prosty przejrzysty system podatkowy, ze stawkami progresywnymi- od 30% do 50%, zamiast obecnych 19%,30%,40% i składki ZUS. Zlikwidować specjalne opodatkowanie działalności gospodarczej. Wprowadzić stawkę CIT na poziomie 40%, w zamian likwidując podatek od dywidendy. Dzięki tym zmianom uzyska się finansowanie wydatków wymienionych w punktach 1-7.

Trzeba przyznać, że w umyśle Łukasza, oprócz chęci rozdawania pieniędzy na prawo i lewo (no, chyba zwłaszcza na lewo), pojawiła się także choć na chwilę troska o to, skąd owe bogactwo do rozdania wziąć… No i proszę: „podnosząc podatki i likwidując podatek od dywidendy”. Jakie to proste! Dlaczego nie wpadł na to wcześniej tak szczwany lis jak Leszek Miller?! Drakońsko podnosimy podatki, ostatecznie ucinamy wątły postronek na którym wisi jeszcze jako-tako polska gospodarka a „bogaci” pokornie zapłacą! W końcu po co im te pieniądze? Niech dadzą na wiecznych nieudaczników, niech finansują sowite emerytury przegranego pokolenia PRL-u, które potrafi jedynie wzdychać jak to dobrze było „za Gierka”…

Niech Was nie zwiodą fałszywe „wskaźniki ekonomiczne” – każdy kreatywny księgowy jest w stanie udowodnić, że już przegoniliśmy Niemcy a do USA potrzeba nam jeszcze tylko kilku miesięcy, ale czy widzicie to na ulicy? Czy odczuwacie to w Swoich portfelach??

Łukasz Foltyn to osoba, którą Waldek Pawlak (panie Waldku – pan się nie boi!) nazwał dziś „polskim Billem Gatesem”. Mimo wszystko coś w tym jest: zarówno Gates jak i Foltyn nie stworzyli nic przełomowego. Gates zarobił pierwsze poważne pieniądze na produkcie w którym jedynie zmienił nazwę (z 86-DOS na MS-DOS), a Foltyn był sprawny w kreatywnym kopiowaniu rozwiązań innych (Gadu-Gadu to kopia pierwszego komunikatora internetowego ICQ, a Foltyn Commander to oczywiście odtworzenie słynnego Norton Commandera – tutaj Łukasz pozostawił nawet część nazwy pierwowzoru). W sumie: Bill mniej się napracował, a zarobił znacznie większe pieniądze! A dlaczego drogi Łukaszu? Bo mieszka w prawdziwie wolnym kraju! Gdzie nie istnieje coś takiego jak VAT, a gdy administracja zebrała więcej pieniędzy z podatków niż potrzeba było na pokrycie rządowych wydatków, po prostu te pieniądze oddała ludziom!

Czy to Wam nie daje do myślenia? Czy dalej chcecie głosować na partie spod znaku sierpa i młota?!

P.S.

Aby przekonać się jak zaraźliwa jest choroba socjalizmu, proszę zajrzeć na brednie jakie nawypisywał dziś Waldek Pawlak na swoim blogu: http://waldemarpawlak.blog.onet.pl/. Toż to włosy stają na głowie! No, ale jak chce się konkurować o elektorat z Lepperem……